Kondensatory sygnałowe – elektrolityczne czy foliowe?

Szanowni Państwo – z racji małej ilości wolnego czasu skupiał się będę na konkretnej zawartości merytorycznej a nie otoczce, długim wstępie czy zachowaniu wyjątkowej poprawności recenzenckiej tekstów.

W końcu recenzentem nie jestem a jedynie amatorem – hobbystą – blogerem 🙂

Post ten ma na celu podzielenie się moimi obserwacjami na temat kondensatorów w sygnale.

Otóż przez kilkanaście lat zabawy w audio miałem okazję samodzielnie oceniać wpływ różnego typu kondensatorów sygnałowych. Posiadałem i nadal posiadam w swoich zasobach kondensatory firm Duelund, V-CAP, Audio Note, Jensen, Mundorf i wielu wielu innych. Poniżej moje przemyślenia:

  1. Kondensator foliowy NIE MUSI i CZĘSTO NIE JEST lepszy niż kondensator elektrolityczny. To mit z forów internetowych. Sam ten błąd wielokrotnie powielałem i byłem jednym z tych który robił wiele aby w urządzeniu X zmieścić drogie kondensatory foliowe typu Duelund lub Mundorf. W kilku najlepszych znanych mi odtwarzaczach CD, np. Esoteric K01XD, Esoteric Grandioso K1X, czy chociażby znakomitym dzielonym zestawie CEC TL2N + DA-SL na wyjściu sygnału znajdują się kondensatory ELEKTROLITYCZNE o pojemności kilkuset uF. Wstawienie tam Duelundów czy VCAP wiąże się z drastyczną degradacją brzmienia.

Kondensatory muszą mieć napięcie na okładzinach, inaczej – nie pracują w przewidzianych dla siebie warunkach. Jeżeli mamy odtwarzacz CD ze wzmacniaczami operacyjnymi na wyjściu – należy użyć kondensatora elektrolitycznego o napięciu np. 16-25V

W przypadku kiedy korzystamy z lamp elektronowych pracujacych na napięciach rzędu kilkuset volt – tam używamy kondensatorów foliowych.

Najlepsze znane mi kondensatory Elektrolityczne które wybitnie brzmią w sygnale to: ELNA SILMIC II RFS (made in Japan, błyszcząca brązowa koszulka i złoty pasek), Elna Silmic ARS, Black Gate N, Black Gate FK, Mundorf E-Cap.

Prawidłowo użyta ELNA SILMIC II RFS gra jak prawidłowo użyty DUELUND czy VCAP CUTF.

2. Drogie – nie zawsze znaczy “lepsze”. Wielokrotnie, naprawdę dziesiatki razy podczas niezliczonej liczby modyfikacji urządzeń – spotkałem się z efektem kiedy wstawienie drogiego, dobrze ocenianego elementu wiązało się z pogorszeniem brzmienia. Ostatni taki przypadkiem miał miejsce w jednym z moich przetworników C/A ,gdzie przez długi czas w połączeniu cyfrowym (sygnał SPDIF) zastosowany był kondensator DUELUND RS. Jego usunięcie i zastąpienie kondensatorem ERO (VIshay) MKT1822 przywróciło muzyce odpowiedni balans i równowagę.


Posted

in

by

Tags:

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *