Moje Lenco L75

Na zdjęciu powyżej widzicie Państwo gramofon LENCO L75, jeden z kilku przedstawicieli gatunku gramofonów z napędem typu IDLER. To właśnie na taki typ napędu postawiłem jako na najprawdopodobniej docelowy dla mnie. Drugim w kolejności byłby napęd typu Direct drive (np. Technics SP10) ale nie o tym ten wpis.

Jestem dumny z mojego gramofonu i zachwycony jego dzwiękiem. Gra wspaniale, jest dokładnie tym co wymarzyłem sobie w kwestii źródła analogowego, choć nie zawsze tak było.

Nie jestem specjalistą od analogu, ale nie jest to mój pierwszy gramofon. Pierwszym był Audiomeca Romance zbudowany przez specjalistę od napędów CD I gramofonów – Pierra Lurne. Gramofon lekki, wykonany głównie z akrylu, z napędem paskowym I ramieniem typu uni-pivot. Pamiętam spotkanie z moimi kolegami w podczas którego porównaliśmy moją Audiomecę do wyciągniętego z pawlacza gramofonu DANIEL.

Audiomeca zagrała lekko, zwiewnie, filigranowo, natomiast Daniel pełnym, mięsistym, soczystym i pełnym energii dzwiękiem. To była prosta frajda w czystej postaci, esencja radości.

To pewne uproszczenia oczywiście, ale efekt był taki, że już na spotkaniu zrozumiałem, że czas pożegnać się z paskami i uni-pivotem – to po prostu nie dla mnie.

Potem słuchałem różnych gramofonów u znajomych. Jeden z kolegów korzystał z wysokiego modelu Transrotora, natomiast inny przerobił wszystkie modele EMT (poza 927), VPI Classic, CEC ST930 i inne.

Uznałem, a raczej usłyszałem, że w zależności od założeń konstrukcyjnych gramofonu – mamy pewien względnie przewidywalny efekt dzwiękowy. Innymi słowy – da się zdefiniować pewne uogólnione cechy brzmienia gramofonów typu: paskowy mass loader, direct drive, idler itp.

Zrozumiałem, że moje preferencje to granie typu IDLER lub DIRECT DRIVE. Myślę, że poradziłbym sobie ze zgraniem w systemie i dopieszczeniem pod własne preferencje gramofonu w obu tych typach napędów, ale w tamtym czasie, ze względu na pewną przypadkowość rozwoju sytuacji poszedłem w kierunku napędu IDLER.

Obecenie gramofonów I napędów typu IDLER się chyba nie produkuje, historycznie popularni producenci tego typu napędów to LENCO, GARRARD, THORENS.

Audiofile nie są zgodni ktora z tych marek “brzmiała”najlepiej, choć zgoda niewątpliwie panuje w kwestii cen. Garrard jest zdecydowanie najdroższy a najtańszy jest LENCO. Ceny dotyczą samych gramofonów (napędów) ale również wszelakich części zamiennych. Garrard to była marka premium, podczas gdy Lenco był produkowany na wielokrotnie większą skalę i był produktem budżetowym.


//właśnie zdałem sobie sprawę, że muszę oszczędzać czas I powoli przechodzić do meritum tego tekstu, czyli nie tyle historii analogu na świecie, co konkretnie mojego egzemplarza I jego budowy// 🙂


Kompletny gramofon LENCO w formie jak na zdjęciu z początku tego artykułu można kupić za 500-1000 PLN.

Gramofony LENCO odrestaurowane I poddane ulepszeniom które wynoszą je na poziom referencyjny są oferowane przez wyspecjalizowane firmy, takie jak:

Oswalds Mill Audio https://oswaldsmillaudio.com/turntable

Artisan Fidelity www.artisanfidelity.com

Jean Nantais www.tjn-analog.com

Ceny zaczynają się od 8000 EUR za gramofony bez ramienia i wkładki, do około 20000 EUR za kompletne, gotowe do grania (z dobrej ale nie topowej jakości ramionami i wkładkami).


Poniżej mój gramofon – Audio Illuminati

Mój gramofon wraz z pełnym wyposażeniem (plinta, części, silnik, ramię, wkładka) kosztował mnie w budowie około 25.000 PLN:

Ramię – Audiocreative Groovemaster III – 12000 PLN

Headshell – AudioCreative HS-01 – 1000 PLN

Wkładka – Denon DL-103R – 1800 PLN

Plinta – (materiał, cięcie, klejenie) – 2500 PLN

Fornir i lakier (materiał, klejenie, lakierowanie) – 2500 PLN

Silnik Lenco – 200 PLN

Mocowanie PTP – 1000 PLN

Mata – AudioSilente HDG Graphite 8mm – 1400 PLN

Nowe części – Lenco Upgrade KIT – 2000 PLN

Nóżki – Isoacoustics Stage One – 600 PLN


Postaram się teraz pokrótce omówić każdy element gramofonu:

Ramię – GrooveMaster III to „waga ciężka”. Jego masa efektywna wynosi około 22 gramy. Może pracować z wkładkami o niskiej i średniej podatności do 20 µm/mN. Jest to naturalny partner dla wkładek takich jak DL103 i Ortofon serii SPU. Wiedziałem, że będę grał wyłącznie na tego typu wkładkach które wywodzą się ze złotej ery analogu dlatego ciężkie ramię o długości większej niż standardowe 9″ było dla mnie oczywistym wyborem.

Rozważałem też inne ramiona, takie jak Fidelity Research FRT-64, Ortofon RMG 309, Alfred Bokrand i inne. Zdecydowałem jednak, że nie kupię ramienia vintage z którym mogą wystąpić przeróżne problemy wynikające z długiego bądź nieprawidłowego użytkowania i konserwacji. Dodatkowo skonsultowałem się z zaprzyjaźnionym Dealerem sprzętu z UK który mocno polecał mi ramię AudioCreative Groovemaster jako jego zdaniem lepszy wybór niż vintage Fidelity Research czy np. współczesne Thomas Schick.

Posiadałem też 10,5″ Jelco SA-750E które porównałem 1:1 z Groovemaster i choć cenię Jelco za dobry stosunek ceny do jakości, to jednak obiektywnie Groovemaster to wyraźnie wyższa półka.

Headshell – headshell premium firmy AudioCreative, kupiłem go w ciemno, po prostu ufając, że będzie równie dobry jak ramię. Nie zwiodłem się, jest pięknie wykonany, bardzo solidny, posiada świetne mocowanie, wysokiej jakości srebrne okablowanie do wkładki (takie samo jak w ramieniu) oraz umożliwia regulację azymutu wkładki (z czego skorzystałem).

Wkładka – Denon 103R to po prostu bardzo bezpieczny wybór. Wkładka znana, lubiana i setki razy omawiana na forach. Wykorzystywna zarówno w niedrogich systemach jak i tych bardzo kosztownych. Jeżeli mogła być narzędziem pracy dla Japońskich rozgłośni radiowych to znaczy, że i ja mogę śmiało z niej korzystać.

IDEALNIE pasuje do ramienia oraz napędu. Jest to ta sama wizja i szkoła dzwięku, zachodzi harmonia pomiędzy trójcą: napęd, ramie, wkładka.

W przeszłości posiadłem Koetsu Black, DAVA FC-A1, Soundsmith Zephyr, kilka różnych modeli Nagaoka oraz Audio Technica i prawdę mówiąc – gdybym nie liczył się z kosztami kupiłbym pewnie DAVA FC-A1, ze trzy komplety, żeby mieć do końca życia, ale nie zrobię tego przynajmniej w najbliższym czasie z dwóch powodów:

    1. Nie chcę martwić się zużyciem wkładki. Jest to materiał wysoce eksploatacyjny i zależy mi aby wymiana była względnie niedroga.

    1. Na Denon DL-103R gra u mnie doskonale. Moje oczekiwania są spełnione, słucham z wielką satysfakcją.

Plinta – 70kg wagi. “Kanapka” czyli na przemian ułożone płyty MDF oraz sklejka bałtycka. Stare sprawdzone rozwiązanie które fenomenalnie sprawdza się też jako podstawa antywibracyjna pod urządzeniami. Płyty klejone do siebie.

Testowałem różne plinty pod Lenco, dokładnie trzy lub cztery które przede wszystkim rózniły się wagą. Im cięższa – tym lepiej grało, zwłaszcza niskie tony. Im cięższa plinta – tym większy, masywniejszy, potężny dzwięk i niesamowitą kontrolą basu. Wybór był oczywisty – plinta musi być ciężka, ale muszę mieć możlwość jej przenoszenia. 70 kg dam radę dzwignąć ze stolika, więcej niestety nie.

Fornir naturalny, czeczot orzech, wielokrotnie lakierowany (2mm grubości lakieru), wysoki połysk.

Plinta posiada dwa armboardy, na dwa ramiona 12″. Otwory są wyklejone matą bitumiczną aby nie było echa, a rezonans wewnętrzny był minimalny. Ramię osadzone jest na względnie lekkiej 16mm płytce ze sklejki. Płytka ta jest pofornirowana i musi zostać użyta w gramofonie aby fornir był ułożony spójnie. Jest lekka, a to wada, dlatego wymagała obklejenia matą bitumiczną, oraz najprawdopodobniej podejmę próbę jej dodatkowe dociążenia, tak aby od jej spodu, duży ciężar dociskał ją w dół siłą grawitacji.

Plinta posiada dwa otwory na tylnej części. Jeden pod gniazdo IEC – zamontowany złoty Furutech, drugi otwór na kabel z ramienia do phono stage.

Silnik Lenco – standardowy, oryginalny, brak zmian.

Płyty PTP – płyty PTP służą do rozdzielenia płaszczyzny mocowania silnika od napędu w celu minimalizacji przenoszenia niechcianych wibracji. Są to zdaje się stalowe płyty, grube na około 5mm. Płyty są odpowiednio ułożone względem siebie i wkręcone od góry w plintę. Do jednej z płyt podwieszony na sprężynach jest silnik, natomiast do drugiej zamocowane jest łożysko talerza oraz wysięgnik z kółkiem napędowym które pośredniczy w przeniesieniu napędu z silnika na talerz.

Niektórzy użytkownicy napędów typu IDLER skarżą się na słyszalną pracę napędu, chyba mają na myśli lekko słyszalną w głośnikach w wyniku odbierania wibracji silnika przez wkładkę. U mnie ten problem nie występuje, częściowo własnie dzięki oddzieleniu mocowania napędu i silnika.

http://www.ptpaudio.com/

Mata – grafit AudioSilente Włochy, 8mm grubości

Grafit posiada doskonałe właściwości antywibracyjne, pochłaniające i wygaszające. Dodatkowo jest materiałem przewodzącym co pozwala użyć go do przenoszenia (usuwania) ładunków elektrycznych. Mata połączona jest z metalowym talerzem i metalowym trzpieniem łożyska. Materiały te są uziemione, co oznacza, że mata grafitowa rozładowuje ładunki elektryczne z płyty LP. W efekcie mamy czysty dzwięk, z minimalną ilością trzasków.

http://www.audiosilente.com/httpwww-audiosilente-commat-in-grafite-isostatica-hdg-mat-in-grafite-isostatica-hdg-en.html

Zagadnienie częściowo opisane jest na portalu High-Fidelity

https://highfidelity.pl/@main-4518&lang=

Nowe części – Lenco Upgrade KIT z Audio Creative

Z oryginalnego Lenco należy użyć tylko silnika oraz talerza, w zasadzie wszystkie pozostałe elementy powinno się wymienić, ponieważ zawsze będą wykazywały ślady zużycia – nierówna praca, luzy, krzywy talerz, wytarta guma na kółku idlera, rozciągnięta sprężyna naciągu napędu, rozciągnięte sprężyny mocowania silnika itp itd.

Na szczęście istnieje możliwość zakupu kompletu części zamiennych, dedykowanych i specjalnie przygotowanych dla społeczności DIY oraz manufaktur audio.

 
https://audio-creativeshop.nl/product/complete-lenco-upgrade-kit/

Nóżki – IsoAcoustics Stage ONE

Ciężki gramofon nie powinien stać całą powierzchnią swojej dolnej płaszczyzny na stole z dwóch powodów. Po pierwsze – wielce prawdopodobne, że porysuje stół, natomiast druga kwestia związana jest z izolacją od wibracji, zarówno tych powodowanych przez rezonans własny materiału, jak i wibracje od innch urządzeń oraz wibracje akustyczne powodowane uderzeniem fali dzwiękowej w sam gramofon. Nóżki pomagają zwłaszcza w pierwszych dwóch przypadkach.

Potrzebowałem nóżek solidnych, odpowiednich do wagi urządzenia. Po konsultacjach z inżynierami IsoAcoustics wybrałem rozwiązanie na rynek profesjonalny.


update 20/12/2023 – niesamowity i piękny film jak powstają gramofony, takie jak mój. Obejrzyj koniecznie!


Posted

in

by

Tags:

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *