czyli post o tym co był kupił i testował gdybym miał więcej czasu i pieniędzy 🙂
PLAYBACK DESIGNS – amerykański brand o którym już kilkanaście lat temu opowiadał mi Stary Audiofil. Wtedy w Polsce była to marka nieznana, przynajmniej ludziom z ulicy i audiofilom, być może wybrane osoby z branży były jej świadome. Playback Designs to referencyjne źródła cyfrowe, przetworniki D/A, transporty CD SACD. Na bazie mojej najlepszej wiedzy grają szalenie naturalnie, pięknie, prawdziwie. Po prostu wzrocowo.


SIGMA ACOUSTICS – włoska marka kolumn głośnikowych, http://extremeaudio.it/en/?portfolio=orchestra-2
Odważny design, moim zdaniem fenomenalne brzmienie, (przynajmniej na tym zaprezentowanym materiale). Na tle dziesiątek innych przeciętnych firm – tą uważam za ponadprzeciętną i dla mnie – szalenie interesującą. Nawet najtańsze kolumny tej firmy grają szokująco naturalnie, choć oczywiscie nie mają skali, potęgi, masy i wypełnienia większego rodzeństwa.





Chciałbym żeby dobra miała 50h a nie 24h, nauczyłbym się albo nawiązał współpracę z zakładem stolarskim oraz przeszedł porządne szkolenie z oprogramowania REW, i bawił się w robienie kolumn. Te czarne kolumny Sigma na ostatnim obrazku, rozpoznaję dwa z trzech głośników:
Mundorf AMT 29CM1.1-R / 3000zł sztuka
SEAS Exotic X2-08 / 4000zł sztuka
Woofer to na 99% SB42FHCL75-6 15″ / 2500 zł sztuka
Obudowa trochę skromniejsza bez fajerwerków i tańsza / 10000 zł
Zwrotnica i kable / 3000zł
Budżet buforowy / 5000zł
Za 40k PLN na szybko licząć zrobiłbym podobną kolumnę, pewnie nie gorzej grającą. Oryginał kosztuje 400kPLN, na pewno za 50% ceny sprzedadzą, ale to nadal 200kPLN z czego marża dla producenta po wszystkich kosztach materiałowych i operacyjnych minimum 100kPLN. Nowobogackie niech płacą, ja wolę zbierać i kupić drugi dom.
KANNO – dawno, dawno temu kiedy sercem byłem w klubie lampiarzy i “tubowców” marzyło mi się kupić i sprawdzić w praktyce legendę KANNO. Japońska manufaktura, już od wielu lat nieistniejąca. Legendy mówiły, że Kanno zaczyna tam gdzie Kondo kończy :). Osobiście w to nie wierzę, ale nie mam wątpliwości, że Kanno (podobnie jak Shindo) to hołd dla brzmienia w szkole “Western Electric” i dla wielbicieli czarnych krążków z lat 50-60 może nie być na tym globie bardziej odpowiedniego wzmocnienia.






DC10AUDIO / VIKING ACOUSTICS – na palcach jednej ręki zliczę momenty w których dzwięk gdziekolwiek mnie zachwycił bądź przynajmniej na chwilę zauroczył. Myślcie co chcecie, ale taka jest prawda. Raz jednak na audioshow w Warszawie taka sytuacja miała miejsce. Firma Natural Sound, zdaje się dystrybutor w tamtym czasie Japońskiej lampowej elektroniki Audio Tekne – prezentował monobloki tego japońskiego producenta wraz z kolumnami DC10AUDIO model Kabuki. Byłem tam chwilę i przesłuchałem raptem dwa utwory, oba w oparciu o ludzkie głosy. Byłem z dwoma kolegami i wszyscy trzej nie mogliśmy uwierzyć w to co słyszymy. Od tamtego momentu dodałem zarówno Audio Tekne na listę marek ulubionych, podobnie jak DC10AUDIO. Z tą ostatnią firmą jest problem, otóż przebrandowała się na VIKING Acoustics a ostatnio zdaje się w ogóle nie funkcjonuje, natomist w sieci można znaleźć opinie “oszukanych” klientów którzy nie otrzymali towaru za który zapłacili, bądz były inne formy niewywiązania się z umowy. Jak było naprawdę – nie wiem, ale jak to bywa z aktywnością indywidualistów-geniuszy – są niewypłacalni, jeść chcą, rodziny mają, pomysły i umiejętności również – ale cashflow marny i ledwo ciągną od zamówienia do zamówienia. Szkoda.
od kilku lat na audiomarkt wisi Viking Acoustics “Le’instrument” za aktualnie jakies 7000 EUR, co nie jest ceną wygórowaną, bo kolumny z naturalnego drewna i w ciemno obstawiam, że instrumenty smyczkowe zagrają tak, że żadne Wilsony czy Magico nawet aspirować nie powinno oraz do pięt nie podskoczą. Tym niemniej – mogą być mało uniwersalne a jak się zepsują to pomocy od producenta raczej bym się nie spodziewał.



REFERENCE 3A – o zaletach kolumn z prostą zwrotnicą sporo już napisano. Jeżeli da się zrobić poprawną inżyniersko zwrotnice z małej ilości elementow to ze wszech powodów nalezy tak zrobić. Dokładanie to błąd, ale potwarzam – tylko i wyłącznie wtedy kiedy drivery oraz ogólna koncepcja kolumna dopuszcza takie działanie. Kolumny Reference 3A słyną z prostych zwrotnic, często tylko filtrowania głośnika wysokotonowego.
Dobre głośniki, mocna i duża objętościowo obudowa, minimalistyczna zwrotnica – Spodziewam się dobrego naturalnego grania, choć bez ekstremalnych fajerwerków w stylu wysokich modeli SIGMA Acoustics. REFERENCE 3A To kolumny dla przeciętnie zarabiających ludzi (w europie zachodniej 😉 )
Za 5000EUR jest do kupienia model NEFES i tym bym się interesował.
https://chameleon-audio.com/reference-3a-nefes-speakers-pair-used



TECHNICAL AUDIO DEVICES (TAD) – gdybym mógł działać bez ograniczeń – na pewno pod lupę wziąłbym serię EVOLUTION, choć intuicja podpowiada mi, że nie zostałbym z nimi długo. TADy wymagają mocnego wzmacniacza, musiałbym zrezygnować z Shinai i szukać mocnej końcówki w klasie AB, ewentualnie potwora w A klasie a to kolejne pieniądze i jak znam życie – konieczność doposażenia w preamp. NIE NIE NIE, i jeszcze raz.. stanowcze, zdecydowane “być może” :).
Był czas, że posiadałem Pioneer S3EX czyli umownie TAD Evolution dla Ubogich i były to bardzo fajne kolumny. Mile je wspominam.
Raz słyszałem krótką prezentację TAD Compact Evolution z elektroniką NAIMa i podobnie jak w przypadku AudioTekne+DC10Audio – dzwięk zapadł mi w pamięci. Skoczny, zrywny, efektowny, naturalny, wciągający, bez audiofilskiego pitolenia.
