Nowe kolumny Audio Illuminati – aktualizacja 30/12/2025


UWAGA. Jeżeli interesują Cię kolumny omawiane w tym poście – napisz do mnie na adres KALICKI.PIOTR@GMAIL.COM

cena brutto – 49.000 PLN w wersji “Illuminati”, tj. najlepsze i doskonale dobrane elementy zwrotnicy, strojenie rezonansu głośników, dodatkowe wytłumienie z jedwabiu, okablowanie wew. Transparent Reference XL Gen5 oraz w cenie para kabli głośnikowych do 3m długości na bazie przewodnika Transparent Reference XL Gen5 z dostrojonymi filtrami.

Ewentualnie możesz spojrzeć na to inaczej – kupujesz kable głośnikowe za 50% detalu tych z metką, a kolumny masz gratis 🙂

Czas oczekiwania na realizację – 3 miesiące. BRAK RABATÓW.

Jeżeli cena jest za wysoka albo komuś nie podoba się brak rabatów – to chętnie wskażę kilka par markowych kolumn w cenach 200.000 – 1.000.000 PLN za parę z karykaturalnym brzmieniem ale i dużym rabatem od sprzedawców 🙂

Możliwość odsłuchu moich egzemplarzy u mnie w domu, tylko dla konkretnych i bardzo poważnie zainteresowanych. Mam trójkę małych dzieci i nie mam czasu na czysto towarzyskie spotkania.


KOLUMNY AUDIO ILLUMINATI

Audio to dla mnie pole do zabaw i eksperymentów, choć robię ich coraz mniej i składniem się zdecydowanie w stronę prostej radości ze słuchania ulubionej lub odkrywania nowej muzyki – to nadal nie gaśnie we mnie iskra odkrywcy.

Na początku roku odwiedziłem audiofila z północy kraju u którego spędziłem kilka godzin słuchając muzyki na kolumnach Pylon Audio Jasper 25 mk2 które to przypomniały mi za co lubię i mam sentyment do głośników Scan Speak Revelator.

W mojej historii miałem kolumny na Revelatorach, kolumny Starego Audiofila. Kolumny na których Marillion czy Perfect grały ( a być może tylko tak to zapamiętałem) – wspaniale. Przynajmniej u Piotra choć już niestety nie u mnie. Z perspektywy czasu wiem o tym, że fakt wykosztowania się na kolumny to była zaledwie kropla w morzu potrzeb dla dobrego systemu audio a zwyczajnie nie było mnie na to wtedy stać i kolumny po jakimś czasie sprzedałem.

Tym niemniej po spotkaniu w Bartoszycach przeszło mi przez myśl co by się Revelatorami na nowo zainteresować. Poteżny mięsisty bass, pulsowanie, energia, drive, moc, frajda – tak kojarzy mi się dobrze zestrojony Revelator.

Miałem co prawda zastrzeżenia do średnicy, ale z drugiej strony wszystkie konstrukcje na Revelatorach których słuchałem to były konstrukcje dwu drożne ewentualnie 2 i 1/2 drogi, bez dedykowanego głośnika średniotonowego. Zastanawiałem się – a co gdyby zrobić takie Harbethy, tylko na Revelatorach i w mocniejszych skrzynkach.

Już lata temu szukałem kolumn trójdrożnych na revelatorach ale nigdy takich nie znalazłem w Polsce. Owszem – w USA tak, np. kit https://pbnaudio.com/scanspeak-b1371/

Chciałem spróbować na nowo Revelatorów u siebie ale miałem pewne założenia których byłem zdecydowany się trzymać:

  1. chcę zostać z Grandinote Shinai, więc kolumna musi mieć łatwą impedancję, raczej bliżej 8 ohm niż 4 ohm aby maksymalnie wykorzystać realne 30W 8ohm 1% THD z Shinai, dlatego Pylony, Wilson Audio, Gamut i wszystkie inne dostępne na rynku kolumny na Revelatorach – odpadły w przedbiegach
  2. Kolumna musi być pełnopasmowa, czyli swobodnie przetwarzać pełen zakres od 30Hz do ponad 20kHz, bez spadków, trików czy kompromisów.
  3. Kolumna musi być w stanie grać głośno (średnio 90dB, peak na 95dB w miejscu odsłuchu), dużym dzwiękiem, dowolny rodzaj muzyki bez drgania obudowy (Harbeth), bez słyszalnych zniekształceń, czysto, przyjemnie, muzykalnie i niemęcząco.
  4. chcę kolumny przynajmniej trójdrożne z dużymi membranami głośników, zwłaszcza na średnicy. Chcę aby każdy głośnik odtwarzał tylko tę część pasma do której jest zaprojektowany. Po doświadczeniach z kopułkami średniotonowymi 75mm czy dedykowanymi głośnikami średniotonowymi Harbetha – wiedziałem, że muszę mieć dedykowany głośnik na średnie tony.
  5. Kolumny muszą być zaprojektowane przez kogoś kto ma o tym pojęcie i jest bardziej inżynierem niż audiofilem. Innymi słowy – żadnych cwaniaków, naciągaczy, hochsztaplerów, amatorów, firm rozwijających się, magików DIY itp. Jestem zdania, że audio to przede wszystkim poprawna inżynieria a dopiero potem magia/voodoo, jedwab i kryształy 🙂
  6. Brakuje mi kompetencji technicznych, ale mam dużą praktykę i chciałbym mieć pewien wkład w projekt (zwrotnica, elementy, okablowanie itp)

Znalazłem odpowiedniego człowieka i efektem rozmowy jest kolumna której zdjęcia i opis kiedyś się tu pojawi.


W styczniu 2025 zadzwoniłem do Pana Andrzeja Kisiela z firmy Akustyk. Redaktora naczelnego magazynu AUDIO, recenzenta, akustyka. Jak doczytałem kilka miesięcy później Pan Andrzej pracował nawet w magazynie Secret Service poświęconym tematyce komputerowej i gier, kupowałem ten magazyn będąc młodym chłopcem :-).

Decydując się na projekt od Pana Andrzeja – jeszcze nie byłem świadomy jak wiele szczęścia miałem. Już 15 lat temu byłem bliski zakupu kolumn ze standardowej oferty “Akustyka”, wtedy z przyczyn finansownych do tego nie doszło a potem przypadkiem albo za sprawą losu stałem się posiadaczem zupełnie innych, niestandardowych kolumn głośnikowych które choć w pewnych aspektach były wyjątkowe i niezwykle pociągające, to jednak daleko było im do poszukiwanej przeze mnie wszechstronności w odtwarzaniu każdego rodzaju muzyki i połączeniu możliwości czerpania radości z odsłuchu jak i frajdy z analizy danej realizacji.

Co ciekawe, ponieważ skłania mnie do przemyśleń na temat własnych preferencji, przypadkowości, z góry zapisanemu losowi, wpływowi innych osób etc…..na przestrzeni lat hasła “revelator” i “akustyk” przewijały się kilkukrotnie w moich rozmowach czy mailach z innymi audiofilami, np.

6 czerwca 2024, mail do znajomego:

“Zawsze lubiłem głośnik Revelator który Pan Pan zastosowany w kolumnach AKustyk. Szkoda, że nie ma zbyt wielu konstrukcji na rynku z Revelatorem większym niż 18cm.

Akustyk.pl posiada takowe, ale tylko na zamówienie z tego co wiem. Bez opcji odsłuchu”

28 grudnia 2010, mail do Mirka, znajomego audiofila:

Mirek,

nie ma aż takiego pośpiechu z tą paczką. Nie rób sobie problemu. Jak będą sprzyjajace warunki to po prostu wyślij i tyle, jeżeli uda się w tym tygodniu to fajnie, a jak nie to też się nic nie stanie 🙂

Ja dzisiaj byłem na odsłuchach dwóch par kolumn DIY. Wszystko zrobione na Scan Speakach Revelatorach [czyli niemal najwyzsza półka] [w zalaczniku zdjecie]. Te wyzsze kolumny mają znakomity wysokotonowy, chyba najwyzszy model z oferty scan speaka, dodatkowo do tego jest sredniodonowy M12 oraz dwa srednio-niskotonowe 18″ Revelatory. Zestaw wysokiej próby, a wrazenia następujące: przeogromna scena, przestrzen, super separacja instrumentów.. po prostu referencja! Caly zestaw jest w obudowie zamknietej co ma pewne plusy, np. latwosc ustawienia kolumn nawet w malym pomieszczeniu. Słuchalismy sobie troche na tych kolmnach i było na prawdę nieźle,..    nastepnie przelaczylismy sie na te mniejsze kolumny, ktore maja troche inną konstukcje, Obudwa z bass refleksem oraz 26cm glosnikiem revelatorem jako niskotonowy, oprocz niego podobnie jak w poprzedniej konsturkcji 18″ revelator oraz revelator jako wysokonowy.  Scena, separacja itp wszelkie zalety poprzedniego zestawu zniknely, tzn. gralo fajnie, ale w tych aspektach slyszalnie gorzej niz poprzednik… ale za to bass i średnica to coś niesamowitego.
Barwa przecudna, basiik idealnie schodzacy, fajnie mruczał jak duży kotek :). Minus tego zestawu to góra pasma, po prostu czuc ze gra gorzej niz w
poprzednim zestawie.  Moja konkluzja ze spotkania jest taka..  gdyby zrobic zestaw który łączylby pewne cechy obu kolumn – wyszedłby zestaw dla mnie idealny, kolumny do usranej smierci ;- ))

26″ revelator z niskiej kolumny jako  niskotonowy, 18″ revelator jako sredniotonowy, oraz dwa górne głosniki z tej wyzszej kolumny.
Taki zestaw i juz mi nic wiecej nie potrzeba :). C
holera…. chyba poszukam kogos kto mi zrobi takie kolumny…. :))

…………………..

…………………

……………………………no i zeszło się 15 lat aby zrealizować ostatnie zdanie z maila do Mirosława 🙂


Zaczęte w styczniu 2025 rozmowy z Panem Andrzejem dotyczyły kolumny ze standardowej oferty, tj RR33, ale podczas pierwszej, dłuższej rozmowy starałem się jak najwięcej opowiedzieć o moich preferencjach, pokoju, repertuarze ,wzmacniaczu oraz generalnie tym co dla mnie w audio ważne.

Pan Andrzej mnie słuchał i proponował zmiany, dość szybko koncept wykonania RR33 przerodził się w kolumnę nową, dla mnie dedykowaną, ale i taką na którą czeka i która jest odpowiedzią na potrzeby wielu melomanów i audiofili. Z perspektywy czasu okazuje się, że nie byłoby możliwe zrealizować dla mnie (ani kogokolwiek innego) tej koncepcji kolumn w 2010 roku czy nawet 10 lat temu ponieważ nie były wtedy dostępne odpowiednie głośniki.

Przypomnę, że Scan-Speak ma kilka serii głośników, te najpopularniejsze to Revelator, Illuminator i najnowsza Ellipticor. Po latach zabawy audio wiem mniej więcej czego oczekuję od dzwięku i co jest dla mnie priorytetem. Odpowiedzią na moje potrzeby była i jest seria REVELATOR (świadomie i bez wątpliwości wybrałem tą serię a nie dwie pozostałe), tylko zarówno zastosowany średniotonowy jak i średniotonowy są dostępne w sprzedaży od około 8 lat a wysokotonowy wszedł do sprzedaży zaledwie rok temu. Pamiętajmy, że kolumna która powstała ma względnie dużą skuteczność około 89dB (szacunek) oraz realne 7-8ohm impedancji, bez spadków w niskich częstotliwościach. Shinai napędza ją łatwiej niż poprzednio używane przeze mnie Clockwork (88dB 8ohm, minimum 6ohm).

Pan Andrzej szybko zaproponował aby zamiast dwóch 8″ głośników basowych użyć jednego 12″ 8ohmowego który ma większą powierzchnie membrany, łatwiejszą i korzystniejszą (dla mnie, patrz Shinai) impedancję.

Zaproponował też świeżutki i jeszcze pachnący nowością referencyjny tweeter TPCD z serii Revelator który chciał sprawdzić w praktyce a ja z przyjemnością przyjąłem tą propozycję 🙂 ciesząc się, że będę miał coś naprawdę z górnej półki (3000zł sztuka).

Zastosowanie na średnicę revelatora 18M było oczywistym i jedynym słusznym wyborem.

Szybko zostało ustalone, że Pan Andrzej zaprojektuje nowe, trójdrożne kolumny, pełnopasmowe, zdolne do nagłośnienia zarówno małego (15m2) jak i dużego (50m2) pomieszczenia przy użyciu względnie niedużej mocy wzmacniacza. Wszystkie głośniki z jednej serii – REVELATOR, co gwarantuje spójność brzmienia całej konstrukcji.


Dla uproszczenia nazwijmy ten projekt: “kolumny Illuminati” i w projekcie tym chciałem mieć swój wkład. Pan Andrzej mnie nie zna i choćbyśmy poświecili i 10 godzin na rozmowy na temat moich oczekiwań i preferencji, to byłoby zbyt mało aby Pan Andrzej mógł w pełni zrozumieć czego chcę. Musiałem i chciałem się udzielać aby zminimalizować ryzyko porażki, tj wydania dużej sumy na kolumny które po prostu nie będą mi się podobały. Zrozumiałem, że muszę zrobić wszystko co mogę aby wpływać na ten projekt i dbać o własne dobro i późniejszy święty spokój.

Nie mam jednak żadnych kompetencji związanych z dobieraniem głośników, projektowaniem obudów, liczeniem pojemności, izolacją, tłumieniem, strojeniem. To znaczy na początku wydawało mi się, że podstawy rozumiem, ale szybko okazało się, że się myliłem. Nie będzie przesadą jeżeli powiem, że rozmawiając a raczej słuchając Pana Andrzeja w kwestii dylematów, założeń, projektów oraz teorii projektowania głośników i kolumn… rozumiałem może 5% całości. Pan Andrzej zasypywał mnie wyliczeniami, teorią i historiami z praktycznymi rozwiązaniami niczym karabin maszynowy i im dłużej rozmawialiśmy tym bardziej docierało do mnie, że mam do czynienia z wyjątkowo świadomym, szalenie doświadczonym, ROZSĄDNYM i twardo stąpającym po ziemi konstruktorem. Szybko nabierałem do Pana Andrzeja zaufania i dobrze się z tym czułem.

Ja konstruktorem nie jestem a tym bardziej prawdziwym inżynierem. Najlepsze urządzenia w mojej ocenie projektują inżynierowie (CH PRECISION, PLAYBACK DESIGNS, ESOTERIC) a to zazwyczaj gwarancja, że urządzenie będzie zaprojektowane oraz działające zgodnie ze wszelkimi normami, prawidłami danego rzemiosła. Chociaż dla mnie wzorcowe urządzenie audio to takie zaprojektowane w 90% zgodnie ze sztuką inżynierską oraz 10% szarlatanerii, audiovoodoo i innych trudnych do wytłumaczenia zjawisk naukowych. Chociaż najprawdopodobniej a moim zdaniem na pewno – całe audio voodoo i inne audiofilskie tricki i fanaberie to po prostu czysta nauka którą mało kto rozumie.

I teraz chcę napisać rzecz istotną, otóż przez 15-20 lat zabawy w audio, wykonałem setki eksperymentów, prób, ale niemal wszystkie były niepodparte teorią i były ślepym poszukiwaniem. Często się udawało, ale był to efekt zbyt dużej ilości godzin oraz dużej ilości szczęścia. Mam w swojej kieszeni wiele asów na poprawę brzmienia, sprawdzonych i działajacych… oraz takich których często nie portafię wyjaśnić.

Pan Andrzej nie jest audiofilem. Jest człowiekiem który realizuje się na wielu płaszczyznach i w mojej prywatnej ocenie jest człowiekiem zajętym. Jest na tym etapie życia kiedy ma się prawo nie mieć ochoty na pewne rzeczy czy zmiany. Zrozumiałem to dość szybko i choć nie było łatwo :-), starałem się przemycić pewne pomysły które wiem, że pozwolą tej konstrukcji zagrać na 100% a już z ogromnym prawdopodobieństwem – przechylą brzmienie kolumny w mój gust.

Pierwszym elementem jaki wprowadziłem była rezygnacja z okablowania wewnętrznego które Pan Andrzej stosuje standardowo. Na własne życzenie poprosiłem Pana Andrzeja o zgodę na okablowanie kolumn w całości przewodem Transparent Audio model Reference (generacja 5) który mu dostarczyłem (pociąłem na potrzebne długości, polutowałem, oznaczyłem kierunkowość itp).

Korzystam z tych kabli w systemie jako okablowanie głośnikowe i nie potrzebuję lepszych.

Drugą zmianą i sugestią było zastosowanie cewek taśmowych woskowych w torze średnio oraz wysokotonowym. Znam dobrze te cewki oraz ich wpływ na barwę i brzmienie. Łącznie trzy takie cewki znajdują się w kolumnach.

Poprosiłem również o rezystor Millsa w torze wysokotonowym, ale prawdę mówiąc był to mały błąd z mojej storny gdyż do Millsa mam bardziej sentyment niż wiedzę o tym jak gra. Uległem pewnym założeniom bez sprawdzenia a późniejo kazało się, że niespecjalnie leży mi sygnatura Millsa, przynajmniej w tym systemie.

O ile wymiana rezystora Mills na inny to prościzna o tyle jest kwestia której nieco żałuję, ale tylko dlatego, że zaoszczędziłaby dodatkowej pracy przy kolumnach. Tą kwestią są kondensatory. W torze wysokotonowym zastosowane zostały Clarity CAP CSA i do tych nie mam uwag. Nie chodzi o ich cenę, tylko o stosunek ceny do wpływu na brzmienie a ten stosunek jest doskonały.

Niestety w torze średnio oraz niskotonowym są Jantzen Cross Cap. To nie są złe kondensatory ale teraz wiem, że mocno odstają od jakości użytych głośników oraz pozostałych urządzeń w moim systemie. W tych kwestiach różnimy się z Panem Andrzejem który twierdził, że kondensatory te (zwłaszcza łączone równolegle) wystarczą, natomiast mi zabrakło chyba przekonania a może bardziej odwagi aby dyskutować na ten temat z Panem Andrzejem. W tym miejscu muszę dodać, że Pan Andrzej nie wykona dowolnej fanaberii zwariowanego audiofila i gotów jest wycofać się z projektu jeżeli różnice w przekonaniach są skrajnie duże. Choć z perspektywy klienta bywa to drażniące, to jednak z perspektywy oferenta/usługodawcy doskonale takie podejście rozumiem i sam praktykowałem. Pan Andrzej nie jest niewolnikiem klienta i ma święte prawo podjąć albo nie podejmować zlecenia oraz jeżeli będzie miał taki kaprys – nie przyjmować zleceń. To jego święte prawo i życzę każdemu takiej możliwości. Taki partnerski układ w relacji “sprzedawca-nabywca” albo nadawca-odbiorca – wspaniale i szybko uczy tak mocno potrzebnej ludziom umiejętności empatii, kompromisu, rozmowy, dyskusji, alternatywnego spojrzenia oraz życzliwości.

Wspaniała lekcja!

A propos samych cross-capów i podejścia Pana Andrzeja:

być może zaszedł pewien nieoczywisty przypadek kiedy to audiofil, już dość zaawansowany, dość świadomy, z wyrobionym uchem i z bardzo dobrym sprzętem towarzyszącym przyszedł kupić kolumny, które z perspektywy Pana Andrzeja są po prostu wysokiej klasy poprawnie wykonaną kolumną głośnikową. Tylko tyle i aż tyle. Nie pretendują one do miana konstrukcji Ultra High End czy lubianego przeze mnie określenia “State of the art” :). Nie jest to jednak sytuacja tak prosta, otóż zastosowane głośniki, obudowa, zwrotnica (nawet z cross capami) to poziom sklepowych kolumn dwukrotnie-trzykrotnie droższych.

Podobno – najważniejsze są przetworniki, a te są naprawdę wyśmienite, widywane w kolumnach i za 200k pln i za 300k. pln jeżeli już szukać tych z wysokiej półki. Nie mam na celu rzucać kwotami, tylko uważam, że tej klasy głośniki w połączeniu z dobrze zaprojektowaną obudową, nawet tylko z MDFu, wsparte odpowiednim okablowaniem, terminalami i uszlachetnione wysokiej klasy komponentami (w dobrze zaprojektowanej zwrotnicy) po prostu z projektu “dobrego” robią projekt “ponadprzeciętny” czy nazwijmy go “wybitny”. Mnie się marzą i szukam rzeczy “wybitnych”. Dlatego mam Grandinote, dlatego jestem szczęśliwy z przetwornika Reimyo czy kondycjonera KECES. To są rzeczy, wyroby, moim zdaniem (zwłaszcza z drugiej ręki) o absolutnie wybitnym stosunku ceny do jakości. Takich rozwiązań szukam. Naprawdę dobre rzeczy są bardzo drogie, zwłaszcza teraz. Nie potrafię cieszyć się z podstawowych produktów, nie dlatego, że są dostępne cenowo, tylko dlatego, że oferują marketową, niską jakość. Nie można równać do dołu, celem jest rozwój na każdej płaszczyźnie. Nie znoszę Biedronki, Lidla, H&M i tym podobnych. Może i pomagają zwalczyć głód i względnie tanio nakarmić czy ubrać naród, ale nie ma nic za darmo… Chcę powrotu piekarni, sklepów ze świeżymi warzywami, wyrobów rzemieślniczych, chcę żyć w świecie sztukmistrzów, rzemiosła, pogodni za jakością. Wiem, że za mojego życia ten stan nie wróci, może kiedyś, po kolejnym “resecie”. Niestety wyroby poprawne, dobre i znakomite stały się towarem luksusowym. Dziadostwo stało się towarem powszechnym i ogólnodostępnym a problem moim zdaniem leży w braku praktykowania wartości oraz moralności zakorzenionej w tradycji judeochrześcijańskiej :). Nie żartuję. Ale to temat na inny dzień.

Czym jest Kondo na tle Line Magnetica? Oprócz dziesięciokrotnej różnicy w cenie i niesamowitą dbałością o komponenty i szczegóły (KONDO) – niczym się nie różnią. Jedne i drugie to świetne wzmacniacze lampowe i tak samo świetnych parametrach mierzalnych. Jednak KONDO ma to coś, czego LINE Magnetic miał nigdy nie będzie, a przynajmniej do czasu kiedy również zaczną stosować srebrne kondensatory, srebrem nawijane transformatory a każdy jeden komponent będzie pieczałowicie dobrany. O polerowaniu lutów nie wspomnę.

To właśnie takie detale dzielą produkty dobre i bardzo dobre od arcydzieł.

Spodziewam się i poniekąd wiem o tym, że zwykle klientami Pana Andrzeja nie są audiofile mojego typu. Zwykle ludzie którzy kupują sprzęt jaki posiadam wybierają też kolumny uznanych marek natomiast do Pana Andrzeja zwykle przychodzą klienci posiadający: zwykły wzmacniacz, zwykły odtwarzacz CD albo plików, przeciętne okablowanie, żadnych rozwiazań antywibracyjnych, bez dedykowanego pomieszczenia/pokoju czy skrawka takowego, bez akustyki. Nie oceniam bo i nie ma czego, po prostu chyba tak jest.

Pan Andrzej nie tworzy arcydzieł, ale to chyba dobrze. Tworzy uniwersalne, świetnie przemyślane, doskonale zestrojone kolumny głośnikowe. Daje tyle ile firma z metką za 3x tyle lub więcej. Posiada atrakcyjny stosunek ceny do jakości. Przy czym muszę dodać, iż uważam, że rynek jest ekstremalnie przewartościowany a oferowane w sklepach kolumny to często – mówiać wprost – mocno przewartościowane, choć istnieją wyjątki.

Prawdę mówiąc powyższa opinia dotyczy całości produktów audio hifi i high-end. To co oferowało w latach 90′ SONY za 500 USD, teraz w sklepie kosztuje 10000 USD. Oferta Pana Andrzeja posiada wyjątkowo korzystną relację ceny do jakości i nie wiele potrzeba aby z kolumny bardzo dobrej zrobić niezwykłą i wybitną.

Prywatnie uważam, że gdyby w ofercie Akustyka istniała trzecia opcja, dla krytycznych audiofili (aktualnie jest standardowa oraz SE) opcja zwrotnicy na bogato to współczynnik cena/jakość oferty firmy tylko by na tym zyskała a od przybytku głowa nie boli. Zyskałby i Pan Andrzej oraz klienci. Poznałem czterech właścicieli kolumn Akustyk z czego trzech prędzej czy później zaczęło grzebać w zwrotnicy. Czwarty nie grzebie bo nie umie. I nie chodzi o nerwicę natręctw.


Z drugiej strony próbuję zrozumieć i Pana Andrzeja i przychodzi mi to łatwiej gdy przypominam sobie, że to ponadprzeciętny inżynier, teoretyk, praktyk, człowiek który chyba jako jedyny w Polsce recenzował, mierzył, rozkręcał i analizował budowę topowych konstrukcji firm takich jak Wilson Audio, Magico, Focal, Sonus Faber, Goebel, Triangle, Audio Physics oraz dzięsiątek innych marek. Ten sam człowiek jest dystrybutorem głośników ScanSpeak i ten sam człowiek od 40 lat aktywnie projektuje i realizuje projekty gotowych kolumn głośnikowych. Trudno mi wskazać drugiego takiego, który tak wszechstronne posiada obycie i praktykę.

Sam również obejrzałem zwrotnice dziesiątek kolumn w cenach 100-400 tyś PLN, oczywiście nie na żywo, ale na zdjęciach i prawda jest taka, że cewki woskowe stosowane są tylko w kolumnach ze szczytu szczytów, podobnie okablowanie tej klasy jak Transparent Audio, natomiast Cross Capy są często widywane w kolumnach między 100-200tyś. Trudno mieć do Pana Andrzeja jakiekolwiek pretensje, że użyliśmy crosscapów w kolumnach wielokrotnie tańszych, zwłaszcza, że nawet na CrossCapach kolumny grają tak, że próżno szukać takich w sklepach.

Jestem klientem trochę zmanierowanym i zepsutym ponieważ już 13 lat temu w kolumnach miałem woskowe cewki, rezystory Pathaudio czy kondensatory Jupiter VT i Duelundy. Nie ma droższych i bardziej okrzyczanych rozwiązań. Ja je miałem, przywykłem o takich i z punktu widzenia ich wpływu na dzwięk stały się dla mnie standardem, choć chciałbym też zaznaczyć, że drogie komponenty to nie szybka droga do świetnego dzwięu. Chodzi o to, żeby mieć takie komponenty które nie ograniczą potencjału pozostałych komponentów, zwłaszcza głośników. Nie po to mam szczytowe interkonekty żeby cały sygnł audio metr dalej psuł mi kondensator za 10zł. Istotna jest też pewna konsekwencja w działaniu i podejście bazujące na logicznym rozumowaniu.

Tak czy inaczej sprawę kondensatorów postanowiłem poprawić, tj. wstawić takie które kieszeni nie zrujnują a powiedzieć o nich, że znacząco ograniczają głośniki to już będzie grzech. Paczka FEDEX z PartsConnexion z Kanady już do mnie leci. Koszt z USA = 2500zł. Gdybym kupował w Polsce = 3900zł.

Clarity Cap CMR na wysokie i średnie, CSA na niskie i średnioniskie. Pathaudio Rezystory na tweeter. Cewek nie ruszam, rezystorów na średnicy i basie też nie ruszam.


KONSTRUKCJA KOLUMN

Obudowa o wadze 35kg wykonana z MDF o grubości 25-40mm w zależności od miejsca. Liczne wewnętrzne wzmocnienia. Bas reflex skierowany w dół strojny blisko właściwości typowej dla obudowy zamkniętej co poprawia jakosć basu, odpowiedź impulsową jednocześnie zmniejsza nadmierną ilość niskich tonów (do których nota bene większość ludzi [w tym ja] jest mocno przyzwyczajona).

Przepiękny fornir bubinga. Delikatne ścięcia na froncie. Na spodzie kolumny przykręcony czarny cokół, również z MDF.

Użyte drivery:

Wysokotonowy Scan Speak https://www.scan-speak.dk/product/d2908-716000/ z cienkiej membrany węglowej, następca i zamiennik berylowego. Cholernie drogi tweeter, ale podobno znakomity.

Średniotonowy Revelator 18M 18M/8631T00 – dedykowany 18cm średniotonowy który przetworzy w tym zastosowaniu ponad 3 oktawy, piankowe (nie gumowe) zawieszenie, rzetelne nominalne 8ohm i minimalne znacznie ponad 6ohm. Dobra skuteczność, szerokie pasmo przenoszenia co pozwala ciąć głośnik tak aby “grał” trzy oktawy średniotonowe które przetwarza najlepiej. Umownie między 300hz a 3000hz.

https://akustyk.com.pl/public/upload/catalog/product/201/150419395818m_8631t00.pdf

Niskotonowy:

https://akustyk.com.pl/p/56/243/32w8878t11

czyli duży, 12″ głośnik, względnie lekki o piankowym zawieszeniu (nie gumowym), prawdziwe 8ohm, minimalnie 7.2ohm.

Terminale głośnikowe WBT 0703 Nextgen, okablowanie Transparent Reference o różnych przekrojach w zależności od głośnika (od 2.3mm2 do 7mm2)

Cewki woskowe taśmowe Jantzen w sekcji wysoko oraz średnio tonowej, cewka powietrzna na bas nawinięta drutem 1.8mm.

W wersji przeze mnie zmodyfikowanej: kondensatory ClarityCAP CSA na sekcję niskotonową oraz dolne cięcie średnich tonów, Clarity Cap CMR na wysokie tony oraz górne cięcie średnich tonów.



08/05/2025 – zakończyłem wymianę kondensatorów i kilku rezystorów w zwrotnicy oraz poprawiłem pewne niedoskonałości. Wydaje się, że wymiana kondensatorów w zwrotnicy to robota na 30min. Mi zajęło to jakies 8 godzin rozłożone na 3 dni, ale starałem się, żeby każda jedna czynność była przemyślana i doskonale zrealizowana.

Rozkręciłęm głośniki, oznaczyłem polaryzacje, wyciągnałem kable, wszystkie luty zrobiłem na nowo (był jeden zimny lut na basie i kabel sie “odczepił” podczas demontażu woofera).

Tu moja checklista z prac, już bez wyjaśniania co oznaczają te punkty. Ważne żeby wiedzieć, że każda czynność wymaga myślenia, analizy i przewidywania, zwłaszcza kiedy prawie wszystko jest na styk (kable, miejsca, wielkie kondensatory):

Siła docisku głośnikow – OK 5 / 10 / 20

Poprawne łączenie na terminalach głośnikowych – OK

Duża grubość na terminach glosnikowych – OK

Biały do białego na terminach – OK

Dobrze przykręcona tylna tabliczka z terminalami – OK

Brak zniszczeń – OK

Brak zmiany ilości i lokalizacji wytłumienia – OK

Wymieniony kondenstor na basie i zaklejony – OK

Płytki ze zwrotnica basowa dokręcone porzadnie – OK

Poprawione luty na głośnikach ——-à sprawdzone, soldnie zamocowane, nie ruszaja sie

Poprawne łączenie kabli od zwrotnicy do głosnikow –à  bas OK, średnie OK, tweetery OK

Wartosci kondensatorow – OK

Wartosci rezystorow – OK

Kierunkowosci – zgodne – OK

Kabele na sztywno bez trzepotania – OK

Dziura na kabel zalepiona – OK (butyl i klej)

Zwrotnice super mechanicznie zalane – OK

Zwrotnice doklejone do komory – bas OK, tweeter możę być – średnica – ciasno ale bez doklejenia

Poprawny schemat zwrot – bas Ok, tweeter OK, średnica – OK


Nie będę Was, moich drogich kilku czytelników 🙂 zanudzał dokładnym przebiegiem modyfikacji. Napiszę tylko, że byłem ekstremalnie dokładny, ponieważ jeden nieostrożny ruch i musiałbym dzwonić do A.Kisiela z prośbą o ratunek. Udało mi się jednak (ze wsparciem “siły wyższej”) uniknąć błędów.

Pracy było jednak bardzo dużo, zwrotnica cała lutowana na nowo, na nowej płytce z MDF, większej. Klejenie, mocowanie, lutowanie, obcinanie, przymiarki, testy, zaznaczenie polaryzacji i do tego kilkadziesiat zdjęć. Wszystko po to aby mieć materiał w razie ewentualnych wątpliwości.

Jantzeny cross cap wymieniłem na CSA na sekcji woofera oraz dolne cięcie średniotonowego. CMR wstawiłem na wysokotonowy i górne cięcie średniotonowego. Rezystory na wysokotonowym wymieniłem na PathAudio, natomiast na średnicy zostawiłem rezystor Mundorfa Supreme, a ceramiczny rezystor równoległy wymieniłem na SUPERESA. Poprawiłęm też łączenie kabli głośnikowych z terminalami głośnikowymi, teraz idzie pełna wiązka ponad 4mm2 przewodu już od terminali a wcześniej musiałem użyć 6cm przejściówki o przekroju 2mm2. Zatkałem i zaizolowałem otwór od kabli głośnikowych z komory głośnika średniotonowego. Zmieniłem ułożenie przewodów w kolumnie. W “oryginale” kolumny miały wewnątrz dwa-trzy krótkie odcinki przewodu QED łączącego elementy zwrotnicy, obecnie – każdy jeden cm przewodu wewnątrz kolumny to Transparent Reference (oraz XL ponieważ to ten sam przewód) G5. Zmieniłęm również średnice, a dokładniej liczbę wiązek przewodów które łączyły poszczególne zwrotnice i głośniki. Na tweeter od terminali idzie przekrój 2.3mm2, natomiast na średnicę i bas idzie 4.6mm2 (dwie wiązki). Wcześniej były aż trzy, jednak przewód był ekstremalnie sztywny, mógł wyłamać punkty lutownicze głośników a o trudnosci zalutowania 7mm2 przewodu nawet nie wspominam :)….

Tak czy inaczej – udało się, kolumny stoją, grają, są poprawione w każdym calu. Ściągnąłem z sieci płytę testową: “FOCAL TOOLS CD” gdyż potrzebowałem sygnałów testowych aby sprawdzić różne, głównie niskie częstotliwości i sprawdzic czy kolumna ale których element zwrotnicy wpadnie w rezonans. Z dumą stwierdzam po raz pierwszy na własnych kolumnach głośnikowych słyszałem oraz czułem ciałem 25Hz 🙂

20Hz jest minimalnie odczuwalne, ale tylko ciałem i trzeba się bardzo wczuwać i skupiać. Na wykresie spadek względem średniej musi być ogromny, pewnie ze 40dB 🙂

25Hz jest wyraźnie wyczuwalne, bez domyślania się, ale na pewno ciszej niż pozostała część pasma, strzelam na oko, że z -10d-15B względem średniej

31,5Hz i wyżej jest dobrze słyszalne.


update 10/05/2025

kolumny się wygrzewają. Zwrotnica i luty muszą się ułożyć, same drivery już wcześniej trochę grały i do pełnego wygrzania jeszcze im brakuje ale gra to na tyle znakomicie już teraz, że przestaję myśleć o ewentualnych benefitach wygrzewania.


update 27/05/2025 – przebywam za granicą w delegacji i wieczorną porą mam chwilę aby zrobić update.

Kolumny wydają się być skończone. Wszystkie rezystory wymieniłem na SUPERES 10W z wyjatkiem jednego 5W. Mills, Pathaudio i Mundorfy pojda na sprzedaż. Nie potrafię się przekonać do ultra rozdzielczego i “naturalnego” grania rezystorow high end. Na wybranych płytach, szczegolnie tych świetnie nagranych przez artyste oraz nastepnie dorbze wydanych – dzwiek na pathaudio albo mundorf jest szalenie efektowny, ale barwa kuleje, nie ma nasycenia, dzwiek nie czaruje, nie wybrzmiewa. Dla mnie to co opisywane w branzy jest jako “nautralne” jest nieatrakcyjne. Wstawilem superes i jest barwa, nasycenie, kolor, dociążenie. Dzwiek wciaga a serce się cieszy. Superes ma obszary w których nie szokuje tak słuchacza jak dwa powyższe, ale coś za coś.. jak ze wszystkim. Czuję ulgę bo słyszę, że to własnie to! choć umysł nieustannie wierci dziure w brzuchu i mowi… zepsules rozdzieczlosc, bylo efektowniej, zniknely detale itp itd blablabla.

Kupiłem mikrofon pomiarowy UMIK1 i zainstalowałem REW. Kolumny grają z miejsca odsłuchu +-3dB równym pasmem. Mam jeden pik na 120Hz około 6dB i to jest słyszalne. Mam też duży dołek 6-10dB na 50Hz. Ale to mody pokoju a nie kwestia kolumn. W pomiarze z bliska kolumny są równe jak stół. Widać na wykresie że środek pasma, zwłaszcza okolice 600-2000hz są jakies 2dB poniżej linii nisko oraz wysokotonowej. Na ucho tak jest dobrze, ponieważ zmniejszenie tłumienia srednicy powoduje nienaturalne ekspozycje srednicy, wiec pomiar pomiarem a ucho uchem i tak musi zostać. Do 40Hz kolumny grają równo, potem ok 6dB spadku do 30Hz. Jestem zadowolony 🙂


06/07/2025

mijają właśnie dwa miesiące odkąd projekt kolumn można uznać za zakończony, kolumny na pewno są już dobrze rozegrane i przestałem zastanawiać się czy są wygrzane czy jeszcze nie. Przez okres dwóch miesięcy nie dokonałem żadnych zmian, nie czuję takiej potrzeby i nie mam nawet pomysłu co jeszcze możnaby usprawnić. Zmian można wprowadzić niemal nieskończone ilości i mnożyć warianty, ale wyraźnych potencjalnych ulepszeń niespecjalnie wiele.

W ostatnich dniach udało mi się wyprowadzić system na nieznany dotychczas poziom i większość zmian które wprowadziłem związana jest z akustyką pomieszczenia. Dzisiaj przesłuchałem 6-7 płyt i każda grała dobrze, każdej wysłuchałem z przyjemnością a niektóre wprowadzały mnie w niedowierzanie. Na ten efekt pracowałem latami i jestem już naprawdę blisko, teraz ewentualne zmiany mogą być jedynie mikroskopijne.

I żeby nie było, że jestem chorym audiofilem – na aktualny stan mojego zadowoleina i poprawy brzmienia systemu wpłynęło:

a) usunięcie platformy antywibracyjnej pewnej japońskiej marki spod kondycjonera i usadowienie go na stoliku, obok reszty sprzętu

b) usunięcie drogiego kabla zasilającego od ściany do kondycjonera i zastąpienie go komputerową “sznurówką” ale o przekroju 1.5mm2 😉

I najważniejsze – zmiany w fizycznym ułożeniu sprzętu oraz zmiana miejsca odsłuchu. Otóż moje miejsce do odsłuchu jest wyodrębione z większej częsci pomieszczenia. Trzy z czterech ścian są obecne i są symetryczne, ale czwartej ściany (jak w typowym zamknietym pokoju) nie mam i jest to dla mnie duży problem. Dotychczas słuchałem w ten sposób, że sprzet stał przy ścianie a ja za plecami miałem albo pustkę, albo jakiś dyfuzor, ewentualnie kotarę.

Poprawę przyniosło odwrócenie ustawienia, czyli ja siedzę pod ścianą, natomiast kolumny za sobą mają dużą przestrzeń (5m wgłąb). Jest to ustawienie lepsze od poprzedniego ale nadal dalekie od ideału ze względu na zbyt daleką odległość od tylniej ściany za kolumnami (5m). Dlatego ponownie wstawiłem stół ze sprzętem 1-1.5m za i pomiędzy kolumnami, stół jest duży i ma 220cm szerokości, masywny 250kg i jest dość wysoki a w dodatku drewniany. Jego wstawienie pomaga na uciekające wgłąb fale i jest dość efektywnie działającą protezą na brak czwartej ściany.

W zasadzie wątek ten nie dotyczy pomieszczenia, ale piszę o tym celowo ponieważ teraz, w nowym, lepszym otoczeniu akustycznym – zaczynam więcej rozumieć i znacznie bardziej doceniać reprodukcję basu z moich kolumn. Bas jest niesamowity! Na próbę wstawiłem do pokoju swoje stare kolumny aby po paru miesiącach przerwy mieć na nowo porównanie i nie ma szans na powrót ani do nich, ani żadnych im podobnych z klasycznym bas refleksem.

Nawet nie wiem co mam napisać żeby Wam uzmysłowić przepastną różnicę jaka dzieli te dwie konstrukcje.

Nowe kolumny są wymagające, nie mógłbym ich zarekomendować do nowoczesnych, minimalistycznych pomieszczeń, pustych, gołych oraz tam gdzie będzie brakowało budżetu na wzmacniacz czy dobre kable. Jeżeli jednak pomieszczenie będzie choć częściowo wypełnione i zagospodarowane, symetryczne i dobrze zbalansowane (pochłanianie / rozpraszanie) to w połączeniu z nasyconą elektroniką i kablami – efekt będzie oszałamiający.

Jako ciekawostka – Słuchałem ostatnio kolumn za ponad 1mln zł z elektroniką za przynajmniej kolejne 0,5mln. Krótko bo krótko, ale płytę znałem i po 3min wyszedłem ponieważ to było zaprzeczenie nawet poprawnego grania, o dobrym czy szokująco dobrym graniu nawet nie wspominam. U mnie gra znacznie lepiej i u Was też może!


30/12/2025

mija już kilka miesięcy odkąd posiadam i słucham tych kolumn. Postanowiłem uzupełnić wpis o pewne przemyślenie. Jak wiecie lubię testować i sprawdzać i jestem naprawdę mocno zaskoczony z jaką łatwością wszelkie zmiany w systemie słychać na kolumnch Akustyk / Illuminati.

Przy okazji testowania i strojenia “Debeściaka” wymieniam pojedyńcze elementy, zmieniam pojemności kondensatorów, przesuwam punkty pracy – WSZYSTKO na tych kolumnach słychać.

Wymagają one naprawdę dużej uwagi i przyłożenia się do konfiguracji systemu. Każdy zły i dobry “ruch” będzie słychać. Prawdę mówiąc – nie sądziłem, że kolumny te będą aż tak elastyczne w kwestii dostosowywania się do reszty systemu.

To duże i miłe zaskoczenie.


Posted

in

by

Tags: