

Uwielbiam i bardzo cenię najwyższy model kabli Acrolinka – serię MEXCEL 6100 (RCA) / 6300 (XLR). Na obecną chwilę nie znam lepszego przewodu, choć nigdy nie miałem wysokich Siltechów czy Tary Labs, dlatego daję sobie jeszcze bufor i miejsce na nowe które być może kiedyś poznam, przy czym intuicja podpowiada mi, że jedynie u Siltecha być może mógłbym znaleźć nieco lepsze brzmienie, ale muszę dodać, że nie wierzę, jakoby było jeszcze znacząco wiele do uzyskania.
Pomijam już fakt, że o ile na najwyższe Acrolinki ściągane z drugiego końca świata jeszcze znajduję pieniądze, o tyle nawet Siltech Single Crown to dla mnie zbyt wiele. Po prostu mówie PAS.
Skupmy się jednak na “dzisiaj”, a dzisiaj jest wspaniale ponieważ do końca roku dotrze do mnie najwyższy model, ostatniej (czwartej) wersji przewodu 7N-DA6300.
Posiadam w domu wersję drugą która jest wybitna i w której wszystko mi odpowiada, ale wersja IV to jeszcze większa średnica przewodnika MEXCEL i zdaje się nieco zmienione warstwy ekranów. Po prostu musiałem jej spróbować. Wersje od pierwszej do trzeciej, wszytkie mają rdzenie po 1.6mm średnicy, natomiast czwarta wersja to już 2.0mm średnicy. Wszystkie wersje mają pewne drobne różnice w ekranowaniu ale podstawy konstrukcji od MK1 to MK4 pozostają te same.
Gdy przewód się wygrzeje porównam go z generacją drugą.
https://www.esoteric.jp/jp/product/7n-da6300iv_mexcel/top
https://www.esoteric.jp/downloads/products/esoteric/mexcel_cable/ebrochure_mexcel_cable.pdf
Notatka z karty katalogowej 7N-DA6300 II, zapisuję aby porównać później do wersji IV.

Wydaje mi się, że rozwikłałem już zagadkę.
Wersja MK IV od MK II różni się:
a) większą średnicą przewodnika MEXCEL. Tutaj 2mm średnicy względem 1.6mm w wersjach mk1-mk3
b) w wersji MK IV wewnętrzny płaszcz ochrony przewodników został wzbogacony w mieszankę minerałów:
“The inner sheath of the 7N-DA6300 is made of a hybrid polymer polyolefin material that incorporates tungsten/amorphous powder and carbon to enhance vibration damping.”









Dotarł Król, zdjęcia powyżej. Wtyki niemal identyczne jak w wersji mk2 i mk3. Widać że jest to produkcja z lat 2019-2021 kiedy to Esoteric nie stosował jeszcze wtyków z węglową powłoką. Oba modele wyglądają bliźniaczo, jeden jest jaśniejszy drugi nieco ciemniejszy, jeden ma jasno srebrną poświatę, drugi jakby srebrno-złotawą, ale to może być reakcja na UV.
Jak gra najnowszy i najdroższy zbalansowany przewód Esoterica? Tego jeszcze nie wiem, wpięcie tego przewodu to sztuka dla cierpliwych. Przewód jest bardzo szytywny a łączenia XLR nie są obojętne w kwestii ułożenia (w przeciwieństwie do RCA).
Jedno muszę napisać, zwykle staram sie nie dać ponosić takim względnie nisko-lotnym kwestiom, ale muszę to napisać – to wspaniałe uczucie MIEĆ na własność taki przewód.
Jestem już po pierwszych odsłuchach. Jest bardzo dobrze. Wpiąłem 7N-DA6300IV jako przewody analogowe z DAC do wzmacniacza zamiast wygrzanych 7N-DA6300II. Te nowe są raczej niewygrzane i najprawdopodobniej nowe, nigdy nie używane wcześniej. Muszą pograć ze 200h ale i mechanicznie ułożyć się pomiędzy urządzeniami (24h). Słychać nawet na zimnym kablu, że jest przede wszystkim pewna różnica w perspektywie. O ile pierwsze dwie generacje tych Acro, oddalały minimalnie plan, o tyle generacja IV już tego nie czyni, a przynajmniej mniej, o Ile cokolwiek. Brzmienie jest bardziej nasycone, jeszcze bardziej pastelowe przy jednoczesnym wyciągnięciu z tła większej ilości informacji, ale milej i ładniej podanych. Łatwiej przyswajalnych.
To nadal wyczynowy przewód, ma wszystkie zalety wcześniejszych generacji, ale dodatkowo zwiększyło się wypełnienie od samego dołu aż po samą górę. Jeżeli kogoś cokolwiek minimalnie drażniło w poprzednich generacjach – w tej już nie będzie.
Kolega mi kiedyś powiedział, że generacja IV łączy jakby trochę dynamikę, drive i transparentność pierwszej serii 6300 z barwą 8N-A2080 EVO III i coś w tym jest, przy czym ten dodatek “8N EVO” jest subtelny i dobrze, że tak jest.
Słuchając tego przewodu dzisiaj oraz mając doświadczenie z innymi produktami z Japonii – doszło do mnie, że Japończykom niemal zawsze (jeżeli tego chcą i taki mają cel) udaje się RZECZYWIŚCIE udoskonalić dany produkt. Nie wypuszczają losowej przypadkowej konfiguracji, tylko ROZWINIĘCIE tego co już było i to w dodatku poprawione!
Podzielę się jeszcze wrażeniami w kolejnych dniach i tygodniach, ale w zasadzie już wiadomo, że to topowy kabel.
