










Gdy import urządzeń z rynków azjatyckich odblokował się i stał się łatwo dostępny – jednym z pierwszych moich zakupów był najwyższy zintegrowany kompakt firmy SONY, model CDP-R3. Wygląda prześlicznie a jego budowa wewnętrzna ogarniętego serwisanta czy osobę obeznaną w kwestii komponentów elektronicznch audio – wprawi w zachwyt.
CDP-R3 spodobał mi się bardzo i kilka dni po zakupie już szukałem zestawu dzielonego. Wyższego modelu. Sony wyprodukowało trzy zestawy dzielone:
zestaw R1, R1A oraz R10.
R10 to “pokazówka” Sony, wyraz ich możliwości, kompetencji i zaplecza technologicznego. Ultra rzadki i bardzo drogi.
R1 to zestaw, gdzie w DAC użyty był układ Philips TDA1541 S1 z pojedyńczą koroną – król analogowego grania.
R1A to następca R1 w którym użyte były przetworniki D/A autorskie, firmy Sony, podobnie jak w zintegrowanym CDP-R3.
Generalnie CDP-R3 i zestaw dzielony grały bardzo podobnie. Dzielonka jest trochę lepsza, ale najważniejsze, że prezentują ten sam sznyt brzmienia – w dużej mierze wyznaczany przez użytą kość D/A marki Sony.
Po kilku miesiącach grania zaczęło mi brakować czegoś, chciałem więcej “wintydżu”, jakiegoś chwytaka który nie pozwoli mi zejść z fotela. Kupiłem wtedy znakomity odtwarzacz Ayon CD5s na PCM1704 i dał mi to czego wtedy chciałem. (nota bene wspaniały odtwarzacz, bardzo mile go wspominam i chętnie podłączyłbym go na próbę ponownie, niemal niedostępny na rynku wtórnym podczas gdy CD35 w wielu wariantach nieustannie są dostępne z drugiej ręki).
Poznałem więc brzmienie wysokich limitowanych modeli Sony, byłem i jestem pod ogromnym wrażeniem ich brzmienia, prezencji, niezawodności.
Byłem jednak ciekaw co oferuje seria R1, zwłaszcza przetwornik na TDA1541. Myślałem sobie TDA1541s1 + Rikeny + miedź + inżynieria Sony – to musi dobrze grać!
Obejrzałem kilka filmików z odsłuchów porównawczych Sony DAS-R1A, Sony DAS-R1 oraz Victor XP-DA1000 i te ostatnie dwa zainteresowały mnie. Postanowiłem, że jeden z nich a może i oba kiedyś kupię.
Żebyście zrozumieli też szerszy kontekst. Piszę tutaj o wysokich modelach, często szczytowych osiągnięciach najlepszych, największych Japońskich firm audio ze złotego okresu Audio HI-FI wypadającego na koniec lat 80 i początek 90. Piszę o urządzeniach które w tamtym czasie były najlepsze, które były referencją wśród redaktorów audio, recenzentów i audio autorytetów tamtych czasów. Oczywiscie nie u każdego, nie wszędzie i nie w każdym przypadku.
W grudniu 1988 roku J. Gordon Holt (założyciel amerykańskiego magazynu STEREOPHILE) opublikował obszerny test CDP-R1/DAS-R1 w Stereophile.
https://www.stereophile.com/content/sony-cdp-r1das-r1-cd-player
Sony później cytowało jego ocenę:
“…the best CD player I have heard at the time of writing.”
Czyli: „Najlepszy odtwarzacz CD, jaki słyszałem do momentu napisania tej recenzji”.
To istotne, bo nie była to opinia anonimowego użytkownika, ale jednego z najważniejszych krytyków w historii amerykańskiego hi-fi.
