28/06/2026 – dzisiaj złożyłem Debeściaka, prawie całego, brakuje mi drewnianej ramy pod miedzianą płytę montażową, do końca lipca (a pewnie znacznie szybciej) Debeściak będzie ubrany od stóp do głów.


















Płyta miedziana 3mm, wycinana wodą, szcztkowana przeze mnie ręcznie – bardzo solidnie od strony zewnętrznej i jako tako po stronie wewnętrznej.
Miedź zbiera odciski palców, kurz, brud, wilgość i wszystko inne co lata w powietrzu – zbiera jak magnes. Kupiłem pudełko 100 rękawiczej nitrylowych aby nie zostawić odcisków palców po ZEWNĘTRZNEJ stronie, ale jakbym się nie starał – to jest po prostu nie do uniknięcia, zawsze coś, gdzieś się przedostanie 🙂
Przyjdzie czas, że zaproszę DEBEŚCIAKA na sesję zdjęciową, ale do tego musi miec drewnianą ramkę, więc jeszcze nie teraz.
Płyta miedziana wyszła rewelacyjnie a otwory projektowane wspólnie ze sztuczną inteligencją (dziękuję, że jesteś!) – bezbłedne. Jedyna wtopa i niestety dość konkretna – wyszła przy otworze na Duelunda. Chyba źle przeczytałem opis na stronie dystrybutora jako, że byłem pewien, że kondensator ma mieć 67mm średnicy a nie 72mm jak w rzeczywistości. W płycie otwór mam za mały i powoduje to pewne kłopoty z mocowaniem, dlatego tymczasowo Duelund jest od wewnątrz, ale docelowo będzie na zewnątrz.
Montaż, schemat, podział na bloki, ekranowanie, odseparowanie – cud miód malina, PERFEKT. Wszystko tak jak chciałem, optymalne, przemyślane, dopasowane.
Ten wątek będzie uzupełniany. DAC musi się wygrzać (2-3 tyg częstego grania), teraz muszę zaprojektować ramę drewnianą i znaleźć fachowca który mi ją przygotuje.
23/07/2026 – aktualizacja








Pierwsza moja własna sztuka Debeściaka jest już ukończona. Gra bosko i prezentuje się wspaniale choć żałuję, że nie osiągnąłem efektu lustra na moim egzemplarzu.
Kolejną sztukę już składam, będzie jeszcze ładniejsza, jako, że płyta jest wypolerowana na lustro i zabezpieczona woskiem do antyków.
24/07/2026














Złożyłem drugą sztukę “Debeściaka” na identycznym układzie ale tym razem z rezystorami Audio Note Tantalum Non-magnetic, Niobium oraz Shinkoh.
Chcę mieć porównanie do wersji na RIKENach.
Handlowo rzecz ujmując – nie powinienem tego pisać, choć dla Was to powinna być już sprawa oczywista – otóż w audio, nawet na wysokim i bardzo wysokim poziomie ZAWSZE ZAWSZE ZAWSZE ZAWSZE są dylematy. Gust i oczekiwania też są różne, nie wspominając o dopasowaniu systemu.
Moja szkoła to RIKEN i lampa 6N6P – kombinacja która daje dzwięk duży, masywny, wyraźnie ciepły, bardzo nasycony, oparty o gęstą i słodką średnicę, ciemny, miękki dół pasma. To układ gdzie gra muzyka a w detale trzeba się wsłuchiwać. One tam są, ale nie na pierwszym planie. To układ który zaskoczy chłopaków od winyla i szpuli.
RIKEN i 6N6P to nie jest audiofilski układ, co to to nie. To układ dla melomana, muzyki słucha się przewspaniale choć doświadczony i bardzo osłuchany słuchacz będzie czuł, że da się osiągnąć większą transparentność, może nawet gładkość, może i elegancję.
Drugi “Debeściak” jest na kondensatorach Black Gate, srebrnym transformatorze SPDIF od Audio Note, lampie 5687 oraz wkrótce będzie okablowany litym srebrem 5N od Oyaide o przekroju 1mm. Ok 2mb bieżących litego srebra zostanie zastosowane. Srebro w jedwabiu, detal 1500zł za 2mb (GND-47 od Oyaide). To niemal jedyne znane mi srebro które nie ma szeroko omawianych wad srebra. Nie gra cienko, nie gra chudo. Wręcz przeciwnie.
To moja ostatnia próba, ostatni eksperyment. Chcę sprawdzić jak mój Debeściak (RIKEN, 6N6P, miedź) zagra względem “Debeściaka” w wydaniu mocno audiofilskim (rezystor Tantalowy 2W i dużo srebra).
Niezależnie od wyniku ten “srebrny” Debeściak pozostanie jedynym w swoim rodzaju wybrykiem i eksperymentem, pozostanie wyjątkowym egzemplarzem prezentującym inny “posmak”. To samo danie ale inne przyprawy. Daję sobie dwa-cztery tygodnie na decyzję. Jeżeli po wygrzaniu uznam, że warto taki wyjątkowy egzemplarz zostawić – zostanie. Jeżeli czegoś mi będzie brakowało – wylecą Tantale i wlecą Rikeny, wylecą Black Gate i wlecą tajne muzykalne kondensatory NIEMIECKIE 🙂
27/07….
Po dwóch dniach wygrzewania uznałem, że nie ma sensu dalej kontynuować mini eksperymentu i drugi debeściak trafił na stół operacyjny. 2W Tantale Audio Note wróciły do woreczka podobnie jak Black Gate kondensatory i kilka innych drobiazgów.
Ciekawość zaspokojna a eksperyment jedynie utwierdził mnie w przekonaniu, że znanymi mi metodami nie znajdę lepszej konfiguracji pod mój gust niż zaakceptowana i miesiącami strojona wersja “Debeściaka”. Kolejnych testów nie przewiduję.
Wszystkich czytających ten wpis posiadających wysokiej klasy lampowe przetworniki D/A z wejściem RCA SPDIF – serdecznie zapraszam do mnie na test porównawczy.
Mile widziane Audio Note DAC 4.1x, DAC 5 Special, Fifth Element, Lampizator Pacific/Horizon/Aphrodite, Kondo KSL DAC, projekty DIY czy konstrukcje własne mnie nie interesują.
