Mam w domu trzy przetworniki D/A a na przestrzeni lat mialem ich kilkadziesiąt. Istnieją znakomite przetworniki oparte o krzem, ale żeby póść o krok dalej w stronę “analogowego” brzmienia – muszę iść w lampę.
Szanuję i doceniam wszystkie szczytowe cyfrowe osiągnięcia techniki (DCS, ESOTERIC, MEITNER, ROCKNA itp itd), ale nic nie poradzę, że moja wrażliwość aktywuje się najbardziej przy dobrym analogu, albo cyfrze która skutecznie emuluje analog. Taki stan, zwykle dają mi tylko urządzenia lampowe – a i to nieliczne, jako, że mnóstwo jest urządzeń lampowych wręcz fatalnych, gorszych niż przeciętny tranzystor.
Dobre przetwoniki R2R są blisko, Rockna czy Reimyo, ale umiem już zrobić DAC który po prostu jest lepszy. Przez lepszy mam na myśli “więcej muzyki w muzyce”.
Myślałem, myślałem i wymyśliłem. Od kilku tygodni zamawiam części. Największy problem mam z obudową, długo nie portafiłem się zdecydować, ale podjąłem decyzję i obym nie żałował 🙂
DAC będzie bardzo podobny do mojego obecnego, czyli układ AD1865 i stopień lampowy. Ale to nic tak naprawdę nie znaczy. Sekret to bardzo krótkie ścieżki, minimum lutów i dobór komponentów. Żaden nie może być przypadkowy, żaden wtyk, żaden kondensator, żaden kabelek.
DAC będzie podobny do phonostage PHASE TECH EA-1ii, czyli dual mono, na trafach Hashimoto, do wyboru kilka rodzajów prostownika lampowego (6X4, 5U4g i inne). Lampa wzmacniającca 6N6P. Trafa z Japonii się produkują, wersja na 240VAC napiecia pierwotnego. Rezystory z HongKongu już lecą.
09/12/2025 – połowa części już dotarła, praktycznie niczego nie da się kupić w Polsce, wszystko trzeba ściągać z zakątków świata.



Na powyższych zdjęciach są dwa japońskie tranformatory Hasimoto (Hashimoto). Zamówione przez ebay, trzy miesiące oczekiwania na wersję zasilaną 240VAC. Bardzo fajny i uniwersalny model. Wiele uzwojeń na wysokie napięcie, wiele uzwojeń 6.3V, jedno 5V 3A. Ten model jest bardzo użyteczny. Można z niego zrobić preampy, DACi a nawet wzmacnicze małej mocy na lampach EL84, EL34, EL84 czy triodach 6A3, 6B4G (i wiele innych).
Zamówiłem dwie sztuki jako że wymyśliłem, że DAC będzie mial zasilanie DUAL MONO dla stopnia analogowego… teraz mam jednak pewne dylematy czy to nie przerost formy nad treścią, choć pewnie nie..
Problemem jest koszt. Zaczyna być bardzo drogo! Same trafa to 2500zł a gdzie dławiki, lampy, kondensatory. Jeżeli DAC miałby być naprawdę na top ultra wypasie to wyjdzie z 15tyś za same części :-/
Muszę sie nad tym całym konceptem pozastanawiać i zdecydować, czy robię jeden DAC – “debeściak” gdzie cena nie gra roli, czy np. trzy sztuki i tak znakomite ale jednak z pewnymi oszczędnościami.
Tymczasem wróćmy do komponentów:


Dławiki TAMURA A4004 – wysokiej jakości japońskie dławiki do zasilania. Odpowiednie do wzmacniaczy, preampów i DACów.


powyżej dwa dławiki TANGO, jakiś niestandardowy model ( nie ma go w katalogu). Uwagę zwraca wysoka indukcyjność 22Hy – dobry jeżeli chce się użyć kondensatorów małej pojemności (np. olejowych).

Nippon KMH kondensatory. duża pojemność 22.000uf to żarzenia lamp aby nie było nawet śladowych ilości brumu

Mix rezystorów Shinkoh tantalowych oraz RIKEN, wszystkie 2W, takie grają najlepiej (sprawdzałem). Muszę poczytać wiecej na temat kierunkowości rezystorów, bo nie pamiętam już w którym kierunku grają najlepiej. Riken na jednym z końców ma plamkę która “coś” oznacza.

Gniazda z filtrem TDK japońskie Używane w urządzeniach Reimyo, Sun Audio, Phasemation i wielu innych.


Bakelitowe podstawki pod lampy prostownicze 6X4 , na gumowych “resorach” antywibracyjne. Tak jak wzmacniacz czy odtwarzacz kładziemy na platformach czy podstawkach, tak każdy komponent również zasługuje na odpowiednie podparcie. Duży czy mały element – nie ma znaczenia – rezonans i tak jest obecny.

Kawałek Transparent Audio OPUS interkonektu, do okablowania wewnętrznego DACa. Nie wiem czy go użyję, prawdopodobnie nie będzie takiej potrzeby jako, że ścieżki będą bardzo bardzo krótkie.

Lampy prostownicze 6X4 – Marconi oraz Philips Miniwatt, koniecznie z D getterem (dla mnie najlepszy).

Kondensatory ASC X363 – bardzo popularne w Japonii. Używane w Sun Audio, Air Tight, Kondo.

To jest fajna rzecz. 8 szt kondensatorów SPRAGUE Vitamin Q 15uf 600V. Mam taką myśl w głowie aby zrobić wzmacniacz na 300B ale w amerykańskim stylu, czyli: Vintagowe trafa Parmeko albo Partridge (UK), olejowe kondnsatory, rezystory Allen Bradley, okablowanie Western Electric…. do vintageowych kolumn typu ALTEC to byłby idealny partner. Co prawda pewnie tylko do jazzu i muzyki lat 50-70…no ale… “co jest do wszystkiego to jest do niczego” (nie dotyczy Granidnote Shinai 🙂 ).
Takie kondensatory są często używane w Japonii w drogich wzmacniaczach małych manufaktur, zwłaszcza, kiedy jest chęć zrobić wzmaczniacz na styl amerykański (Western Electric). Japończycy cenią amerykańskie konstrukcje i komponenty ZNACZNIE bardzieej niż swoje własne.
My wzdychamy do Japońskich produktow, a Japończycy do Amerykańskich.

Kondensatory Audio Professor (jest/była taka firma AUDIO PROFESSOR w JP produkujaca urządzenia lampowe). Nie wiem czy ich użyje, mają potężna pojemność.

Powyżej to podstawki Noval, radzieckie srebrzone. Nie wiem jeszcze czy ich użyję.
Na razie to tyle. Aktualnie myślę o okablowaniu wewnętrznym. Problem jest to, że nie mogę się zdecydować jaki charakter DACA wybrać. Brzmienie vintage, czy brzmienie nowoczene. Brzmienie dynamiczne czy brzmienie z pięknym środkiem. Brzmienie kojące, czy energetyzujące. Na pewno nie mogę zrobić czwartego DACa w podobnym stylu, ten nowy czymś musi się wyróżniać i chyba chciałbym, żeby był: dynamiczny i miał wysoką jakość tonu.
10/12/2025 – podjąłem decyzję. DAC nie będzie dual mono bo nie ma to sensu jako, że płytka DAC ma dwa kanały w jednym chipie a masa jest wspólna. Jakiś mały uzysk byłby z dual mono, ale mikry ze względu na tą masę. Co innego preamp phono albo preamp lampowy gdzie można rzeczywiscie dwa kanały całkowicie od siebie oddzielic – wtedy dual mono ma sens, ale “częściowe” dual mono które rozważałem.. eee.. odpuszczam.
Stopień analogowy będzie w układzie
CCDA (Constant-Current-Draw Amplifier), czyli po polsku WK-WA 🙂 (wzmacnicz napieciowy i za nim bufor wtórnik katodowy). Mam trzy DACi na SRPP i potrzebuję czegoś nowego, z naprawdę konkretną dynamiką i oddaniem energii, zwłaszcza, że mam plan na zasilacz który będzie świetnie energię oddawał.
13/12 – aktualizacja
sprawy ruszyły do przodu, złożyłem zamówienia w partsconnexion na 7 duelundów a w hificollective na kondensatory elektrolityczne unicon. Myślałem, myślałem i wymyśliłem.
tu już nie ma drogi na skróty a oszczędności byłoby słychać, to nie może być kolejny dobry, ani nawet bardzo dobry DAC, tylko światowy TOP i nie przesadzam tym stwierdzeniem.
Długo myślałem nad układem, doborem cześci, “voicingiem”. Chcę żeby ton był czysty ale o posmaku miedzianym, aby ton był gruby i mięsisty z mocno zaznaczonym dołem i środkiem, ale żeby był BARDZO dynamiczny i super energetyczny. Pomogą mi w tym Duelundy CAST (trzy sztuki będą nawet w zasilaczu). Wisienką na torcie byłby zakup Black Gate WKZ – ale 6000zł za dwa kondensatory to dla mnie za dużo, 3-4tyś jeszcze bym zapłacił, warto.
Nie ma drugiego tak dynamicznego kondensatora z takim uderzeniem na basie jak Black Gate WKZ.
Tak czy inaczej, kolejne częsci zamówione, schemat się krystalizuje. Jest jeszcze sporo dylematów ale stopniowo będą topnieć. Myślę, że w styczniu odpalę prototyp a projekt zakończę w marcu.
19/12/2025
Dzisiaj dojechały dwie paczki z kondensatorami, jedna z UK z kondensatorami Unicon, druga z Kanady z kondensatorami Duelund.



Duelundy w większości miedź cynowana.
rozważałem różne kondensatory, wiele z tych dobrych miałem w przeszłości. Skoro DAC ma być debeściak, to kondensatory też muszą być debeściak, nie ma zmiłuj. I nie jest to kwestia wydawania kasy na pałę, byle na bogato, tylko po prostu, to co naprawdę dobre ( a i tak nie idealne) jest drogie.
Rozważałem VCAP CUTF, znam je, cenię i lubię, są świetne, ale trochę 2D i trochę plastikowe brzmienie. Fajne, słodkie, super rozdzielcze ale trochę plastik-fantastik. To samo Mundorf Silver Gold Oil, tylko ten nie ma tak fajnej barwy jak CUTF.
Duelund, Jupiter i Miflex to jedyne marki z tych topowych które nie grają plastikowo. Pomijając zalety i szukając wad – Jupiter miedziany ma słaby bas, lekki, chudy i nie ma pier….nięcia. Miflex ma fajną barwę ale ekstremalnie narzuca swój charakter i gra trochę brudno, ma mniej finezji od Duelunda i Jupitera. Duelund jak dla mnie jest najlepszym kompromisem. Ma energię, ma super barwę, nie jest wolny (zalezy jeszcze na którą okładzine wchodzi się sygnałem albo do masy).
Duelund Cynowany względem czysto miedzianego – wydaje się mieć więcej życia, jest trochę bardziej żwawy, trochę bardziej vintage, idzie trochę w brzmienie aluminowych PIO (paper in oil). Powinno być dobrze.

Etapami przeprowadzam też odsłuchy płytek DAC, złożyłem trzy które różnią się detalami. Mają TE SAME i TAK SAMO spięte transformatory, gniazda IEC, odbiorniki SPDIF i REGULATORY napięć. Kondensatory wyjściowe są również te same. To są stałe elementy, zmienne natomiast to kondensatory i sposób wejścia SPDIF.
Jedna płytka nie odpaliła, ma chyba niedziałający układ AD1865, juz zamówiłem kolejny. Dwie działają i na razie przewagę ma ta która posiada transformator SPDIF Audio Note który przeleżał u mnie jakieś 12lat (ponieważ 12 lat temu nie umiałem go podłączyć 🙂 ).
Używając transformatora unikam dwóch kondensatorów które, choć dobre, to jednak narzucają swój charakter. Prawdopodobnie ta właśnie płytka – z trafem Audio Note SPDIF wejdzie do “debeściaka’.
Swoją drogą.. mam pewną rozkminę której nie potrafię wyjaśnić i nie wiem co o niej myśleć. Wyszło to przy okazji testu płytek. Otóż wszystkie trzy płytki mają DAC AD1865 gdzie korzystam z wyjść tzw “prądowych” i przez dwa rezystory (po jednym na kanał) zmieniam prąd w napięcie. Rezystory mają po około 500ohm i na wyjściu, za kondensatorami mam kilkaset mV sygnału audio.
Powiedzmy, że 200-300mV w szycie.
Taki sygnał można już podać na wzmacniacz, co właśnie robię odsłuchując płytki. I teraz…. sygnał jest wystarczajco silny aby słuchać głośno. Impedancja wyjściowa jest umiarkowana, przyjmijmy 1-2kohm.
Pytanie brzmi – po co dodawać cholernie drogi stopień lampowy (cała kasa idzie w zasilacza, trafa, dławiki, konddensatory itp itd) skoro można słuchać samej płytki?????
lampy podniosą napięcie, ale impedancji specjalnie nie zbiją w dół (byłoby to korzystne). Cały pic polega na tym, że można dać nawet duży rezystor konwersji prad napiecie i mieć duże napiecie na wyjsciu. Po co dawać drogi, złożony stopień lampowy???
Wszyscy go dają: Audio Note, Kondo, Zanden, Lampizator, Aries Cerat.. wymieniajcie sobie do woli. Każdy jeden daje stopień lampowy.
Była firma która NIE DAWAŁA stopnia lampowego ani tranzystorowego i nazwywała się 47 LABS. Kojarzycie projekt “NOS DAC” Petera Daniela, gdzie z układy TDA1543 wychodziło się jedynie przez kondensator sygnalem (tak jak na tych moich testowych płytkach).
NIE DA SIĘ PROŚCIEJ. Tylko nie znam nikogo kto korzystałby z takiego prostego DACa jako DACa ostatecznego. Zmierzam do tego.. że być może w audio WCALE nie chodzi o prostotę i “jak najmniej elementów”.
Odpaliłem sobie na tych testowych płytkach wczoraj płytę Rebecci Pidgeon, utwór Spanish Harlem i usłyszałem go jak nigdy wcześniej (odpaliłem na Shinai). Rozdzielczość i czystość głosu – na wyjątkowym poziomie.
Czy dodanie lamp, szumów, tętnień i całego tego tałatajstwa o które sam się proszę – tego nie zepsuje? Ciekawe…
Z drugiej strony samę płytki brzmią troche..bez wigoru..
22/12/2025 – odpaliłem prototyp na desce. Tak to jest jak się coś naprawdę lubi. Miało być w styczniu/lutym a stało się przed świętami Bożego narodzenia.



i krótki filmik z pierwszego testu (czy nie zacznie dymić, kopcić, grzać się, świszczeć, brumieć, szumieć etc.)
Zdecydowanie za wcześnie na opinie i wyroki, ale jest obiecująco. Mam w domu trzy dobre DACi, wszystkie na AD1865 i układzie SRPP. Ten prototyp też jest na AD1865 ale układ lampowy jest WK-WA.
SRPP gra dużym dzwiękiem, obecnym, namacalną średnicą, obfitą. Trochę gra na twarz, blisko słuchacza. Gra trochę jak 300B, faworyzuje środek, średni bas.
WKWA gra bardziej płasko, z dystansem. Zawsze mnie to drażniło choć obiektywnie nie jest to zły układ i bazuje na nim wiele topowych preampów, w tym kilka modeli KONDO.
Do sprawdzenia (notatki własne):
- inna lampa prostownicza
- rezystor katodowy wtórnika 10kOHM
- Wymienić Kiwame we wtórniku na RIKENA / SHINKOH / MŁT?
- dodać kondensator 3900pf równolegle z rezystorem IV
- Zastanowić się czy wejście SPDIF przez trafo jest lepsze niż klasyczne przez kondensatory
- Osłuchać dławiki Tango zamiast Tamura A4004.
- Osłuchać boczniki Duelund w zasilaniu B+ (odłączyć i osłuchać)
- W przyszłości sprawdzić 6N30P, 6CG7 czy działa.
- Rozważyć zamianę rezystora anodowego pierwszej lampy na 33-39kohm
- dodać rezystor TDO 47R w szeregu za prostownikiem lampowym
Jak to na razie zagrało? Mnóstwo informacji, mnóstwo detali, bardzo gładko i płynnie. BARDZO przypomina phono Phasemation EA1. Szybki dzwięk, oddalony od słuchacza. Jest dystans, nie atakuje na twarz. Słuchać czterech pór roku – miałem nieodparte wrażenie że gra mój gramofon z Phasemation EA1.
Spodziewałem się większej masy, więcej potęgi i uderzenia, a na razie gra w pięknym stylu ale po japońsku, czyli właśnie SUPER SZLACHETNIE, mega rozdzielczo i gładko, z dystansem, bardzo szybko i płynnie. Fajnie. Takiego grania dawno u siebie nie miałem, muszę się osłuchać.
22/12/2025
DAC będzie DEBEŚCIAK, to już jest pewne. 80% roboty za mną, założenia się sprawdziły, teraz tylko fine tuning, polerka.
notatki własne:
- kupic dobre gniazda RCA (w tym jedno 75r). Furu 903? WBT?
- obciazanie rezystorem trafa spdif znacznie POGARSZA brzmienie – nie stosować (DALE RN60D)
- 3900pf na rezystorze IV – tłumi wysokie czestotliwosci powyzej 80khz wchodzace na lampy – gra fajnie – rozważyć zostawienie. Raczej nie pogarsza brzmienia.
Muszę usunąć pewną krzykliwość w wyższej średnicy.
23/12/2025
wczoraj wieczorem pierwszy raz słyszałem i doświadczyłem zmiany brzmienia wynikajacego ze zmiany punktu pracy lampy. Nigdy wcześniej tego nie praktykowałem, teraz już wiem jak ważny to element.
DAC po pierwszych uruchomieniu grał ekstremalnie dynamicznie, super szybko, szokująco detalicznie i rozdzielczo. Na niektórych płytach efekt był znakomity, ale np. na “Zimie” Vivaldiego z płyty Manger Sampler, słyszałem duże zapiaszczenie i pewną krzykliwość w średnicy i wysokich tonach.
Nie wiedziałem z czego to wynika, sądziłęm, że może RIKEN RMG ta gra, ale mam ich kilkanaście w phono stage a tam takiego efektu nie ma. Z pomocą przyszedł CHAT GPT – i po wiem Wam, to jest błogosławieństwo dla DIY. Chat GPT jest jak dedykowany audio konsultant który tłumaczy jak chłop krowie na miedzy co do czego służy, jak działa, skąd biorą się zależności itp itd.
Okazało się, że początkowy punkt pracy lamp miałem nieodpowiedni. Lampa 6N6P pracowała na mikro prądzie poniżej 4mA czyli na 15% swoich pełnych możliwości. To stanowczo za mało. Zszedłem z rezystancją w anodzie z 47k do 18k i z każdym krokiem było tylko lepiej i lepiej (w kwestii tego zapiaszczenia). Prąd nie podniosł się znacząco teraz mam około 6mA a chciałbym wejść w 7-8mA na wzmacniaczu napieciowym i około 9-10mA na wtórniku.
Użyłem tych samych rezystorów 5W Kiwame zmieniajac obciazenie wiec wyeliminowałem zmiany spowodane innym typem rezystora. Zmiany w dzwieku byly wylacznie zmianami podytktowanymi zmiana punktu pracy lamp. Fanastyczne doświadczenie, pomagające lepiej zrozumieć jak działają lampy.
Teraz 6N6P gra jak 6N6P, jest gęściej, pełeniej, masywniej. Nie ma aż takiej sprężystości i super szybkości jaka była wcześniej, ale to była trochę przesada.
Najważniejsze, żeby w pełnym paśmie nie było anomalii. Czyli musi być zejście basu, musi być czysty sopran. Na naturalnych instrumentach, wokalu i skrzypcach to dobrze wyjdzie. Jak ustalę docelowe punkty pracy to wezmę się za dobór komponentow pod kątem “smaku”, ale i tak będzie to wąskie grono do testu:
Riken RMG, Shinkoh 2W, może z jeden radziecki MŁT, i pewnie srebrny Audio Note Tantal 2W
Sporo testów już za mną. Wydaje mi się, że punkty pracy mam mniej więcej ustalone, pojemności w zasilaczu dobrane. DAC jest ULTRA cichy, nie ma żadnych szumów, brumów, świstów. Cisza jak makiem zasiał. Napięcie na wyjściu jest wysokie, znacznie wyższe niż typowe 2V RMS, raczej bliżej 4-5V RMS.
Gra szlachetnie, czysto, gładko, nie gubi się w trudnych złożonych momentach. To JUŻ jest najlepszy z czterech moich DACów.
Słuchanie opery, muzyki akustycznej to słuchanie muzyki na nowo.
Chcę jeszcze sprawdzić dwa inne rezystory i postaram się usunąć KIWAME, wstawić w ich miejsce RIKEN RMG, Shinkoh, Audio Note tantalum silver, ewentualnie Amtrans AMRG. któryś z tych.
29/12/2025
prace idą do przodu, w odstępach co 2 dni kształt i forma układu (schematu) się krystalizuje. Zostawiam co się sprawdza, odpuszczam co się nie sprawdza.
DAC będzie miał opcje zastosowania kilku prostowników: 6×4 oraz całej rodziny 5U4G których jest ze dwadzieścia typów.
Notatki własne:
- żaden transformator nie będzie ekranowany
- układ CLLC ma gorszą barwę niż CLC (ten zostanie)
- Wybrać gniazda SPDIF oraz wyjsciowe (zamówione 3 zestawy z WBT i FURU)
- WAŻNE – sprawdzic co lepiej gra: trafo SPDIF czy kondy duelund na wejsciu spdif.
- jak przyjądą – sprawdzić Shinkoh i Riken RMG w anodzie i katodzie zamiast KIWAME.
30/12/2025
Dzwięk pływa, zmienia się, wygrzewa. Jest świetny i ciekawie faluje, raz jest bardzo ciepły, innym razem nieco chłodniejszy.
Dzisiaj osłuchuję się z gniazdem WBT RCA miedzianym WBT-0210 Cu nextgen™ WBT-PlasmaProtect™, 2 szt.
które kupiłem jako potecjalnei do wykorzystania jako gniazdo wejściowe SPDIF. Jest wszedzie chwalone i ma świetną specyfikację. Jak zagra – to się okaże.
W standardzie używam gniazd Neutrik tablicowych które są znakomite i kosztują mało. Wstępne przepięcie na WBT ukazało, że WBT grają “szybciej oraz czyściej”. Są nieco bardziej transparentne i szybsze niż Neutriki. Sam posmak jest podobny do Neutrika.
Neutrik wydaje się mieć więcej dołu i masy (w końcu neutrik to nie jest gniazdo low mass 😉 ). Pierwsze wrażenie jest takie, że WBT jest OK, ale z Neutrikiem mógłbym żyć spokojnie i bez nerwów. Teraz czas pogrzać WBT ze dwa dni ,zapoznać się i wrócić do NEutrika. wtedy będzie wiadomo.
Jestem po wstępnych odsłuchach gniazda WBT 0210 Nextgen – w dużym skrócie – na razie brzmi dla mnie tak jak kondensator miedziany Jupiter Copper. Połyskliwa, złociska, płynna i dość jasna barwa a dużym akcentem na średnicę i sopran. Wydobywa nieco więcej informacji niż Neurik.
Nie ma ciężaru, powagi i masy Duelunda.
Neutrik w tym zestawieniu gra mniejszym połyskiem, nieco mniej szlachetniej, ma więcej dołu, trochę ciemniejsze tło. W tej cenie jednak Neutrik jest znakomity i z powodzeniem może być używany.
Neutrik to nie miedź ,tylko mosiadz albo brąz powlekany złotem. To słychać. Tak samo grają wtyki WAttgate classic/economy. Szybko, równo, dynamicznie. Te miedziane mają minimalnie lepszy ton ale zwykle są wolniejsze, trochę szlachetniejsze.
Chciałbym znaleźć gniazda RCA które byłyby brzmieniowym odpowiednikiem Duelunda. Choć prawda jest też taka, że WBT jest niewygrzany a sam DAC cały czas faluje brzmienie (zmienia się). Dodatkowo będą kolejne testy z innymi rezystorami więc WBT może docelowo być strzałem w dziesiątkę.
To dobre gniazdo, nie ma wątpliwości. Pytanie raczej brzmi – czy warto za nie płacić 10x więcej niż za Neutrika i czy jest to niezdbędę do nirvany.
02/01/2026
w ciągu ostatnich 3 dni przetestowałem pierdyliard wariantów wejścia sygnałem SPDIF na DAC. Przetestowałem cztery gniazda RCA, oraz kilka typów wejść sygnałem SPDIF w DAC. Wariant z Datasheet CS8414, wejście przez kondensatory z łączeniem masa, wejście różnicowe przez kondensatory, wejscie różnicowe przez trafo i nawet hybrydy powyższych też testowałem.
Sprawdzałem jak trafo zachowa się gdy jest obciążne rezystorem (teoretycznie powinno być) itp itd. Na oko z 10-12 różnych wariantów.
Róznice są poteżne i powiem więcej – jeden wariant, jest tak szokująco znakomity, że bez niego budowa DAC nie miałaby sensu.
Nie miałoby najmniejszego sensu pchanie się drogie częsci i dbanie o każdy fragment urządzenia, gdyby nie ten jeden jedyny aspekt związany z wejściem SPDIF.

Niektóre (standardowe) rodzaje wejśćia SPDIF tak psują dzwięk, że to aż niewiarygodne. Jestem po prostu zniesmaczony samym faktem, że muszę z wejscia SPDIF skorzystać. Już zastanawiam się jak wykorzystać wyjścia I2S z CECa żeby wejść na AD1865. To jest możliwe, ale chyba jestem jeszcze za cienki bolek na taką twórczość.
03/01
Duelund jako bypass ostatnich kondensatorów MUSI zostać, bez niego muzyka BARDZO traci. Na “Angus and Julia stone” różnica jest olbrzymia.
Furutech 903G, RCA złocone – płynne, gładkie, jedwabiste, wolniejsze od WBT. Więcej muzyki ale mniej efektowne. Ma więcej dołu niż WBT. Wypolerowany dzwięk, “piękny” i niekoniecznie studyjny, prawdziwy. zrobiony ale wysoka klasa. Mocno narzuca charakter.
WBT 0210 – szybki, super detaliczny, bardzo efektowny, jaśniejszy. Gra jak Jupiter copper.
Neutrik tablicowy – rewelacyjny za te pieniądze. Gra jak hybryda złota i rodu. Dużo dołu, fajna rytmika, zebrany szybki dzwięk. Nie tak szlachetny jak Furu czy WBT. Tak grają stopy mosiadzu, te lepsze.
04/01
Na katodzie pierwszej lampy musi zostać RIKEN – daje barwę i muzykalność. Shinkoh w tym miejscu odchudza ton i odziera z pięknych barw. sprobowałem rikena w siatce pierwszej lampy i natychmiast uzyskalem efekt z sun audio SV300bsm – senność. Riken szeregowo w siatce moim zdaniem NIE nadaje się. Robi sie cukierkowo i sennie.
rezystor I/V, od siatki do masy oraz w katodzie pierwszej lampy – Zostają, nie zmieniać. Do zabawy został anodowy w pierwszej lampie i katodowy w drugiej.
Rozważyć test ponowny – grid stoppera pierwszej lampy – shinkoh.
Potestować filtrowanie śmieci z chipa AD1865, kondensator 1.0 – 4.0 nF będzie odpowiedni.
09/01/2026
Nowy rok, zaczyna się praca i znowu brakuje czasu na dłuższe eksperymenty. Na szczescie koncepcja i baza już zbudowana, teraz długotrwałe testy pojedynczych elementów.
jako gniazda cyfrowe zostaną najprawdopoboniej WBT miedziane/złocne nextgen. Równiez te same gniazda na wyjściu DAC.
Są szybkie, rozdzielcze, efektowne. Początkowo brzmią jasno ale mam wrażene że mija ten efekt po wygrzaniu. Dodatkowo świetnie komponują się z gęsto grającyjmi rezystorami RIKEN które stopniowo w coraz wiekszej ilsoci lądują w DAC.
Niemal wszytkie elementy do DAC muszę ściągać z różnych krańców świata. Rezystory RIKEN RMG z Japonii oraz HongKongu. Shinkoh z HongKongu. Płacę po 100zł za sztukę! a muszę zamówić wiele wartości na testy, próby. W same gniazda RCA WBT i Furutecha wpakowałem już 1800zł.
Dławików Tango, Tamura i Sansui mam już 7 rodzajów. Każdy – 400-600zł sztuka. Nie żalę się, bo robię te zakupy świadomie, tylko wspominam o tym, żeby kiedys nie było zdziwienia jak pojawi się taki jeden czy dwa DAC na sprzedaż i będzie kosztował 30.000zł a nie 7.000zł jak inne które wystawiałem.
Długo zajęło mi znalezienie dostawcy tranformatorów cyfrowych Audio Note. Pytałęm w UK, Holandii, Hong Kongu i Wietnamie. W UK powiedzieli, że nie mają, w Holandii mieli tylko jeden model za 350USD SZTUKA!!!! Kur…czaki! Coś im się pokiełbasiło.
Z Wietnamu gość odpisał, że mi nie sprowadzi na zamówienie bo skupia sie na sprzedazy tego co ma na magazynie. Syn wlasciciela Audio Note UK – Daniel Qvortrup – odpisał i odesłał mnie do hificollective a oni olali temat.
Wreszcie w Hong Kongu znalazłęm kogos zainteresowanego sprzedażą i kolejne 1300zł poszło za trzy transformatorki cyfrowe SPDIF. Dwa na miedzianym drucie i jeden na srebrnym, rdzeń nickel.
Gdybym prowadził komercyjna działalność – taki DAC nie miałby racji bytu. Do regularnej sprzedazy bierze sie czesci dostepne, powtarzalne, aktualnie produkowane. Potrzeba ich dużo, potrzeba mieć zapas, zostawić jako czesci zamienne na serwis.
W wielu branżach, gdzie jest seryjna produkcja, duży wolumen sprzedaży – w dużym uproszczeniu – stosunek kosztu wytworzenia (materiał, robocizna, podatki, certyfikaty) do ceny regularnej (MSRP) wynosi pi razy oko 1 do 10. Znam to dobrze. Drukarka ma cenę katalogową 1000EUR a jej wytworzenie plus koszty dodatkowe to jakies 100 EUR.
Podobnie jest w audio a w niektórch przypadkach ten stosunek jest jeszcze większy. Harbeth 40.5XD2 – detal 90.000zł. Koszt wytworzenia pary (materiał/ludzie/budynek/ podatki itp) w skali sprzedazy – nie przekracza 10%. Tak obstawiam i myślę że nie dużo się mylę względem rzeczywistości.
Załóżmy teoretycznie, że taki “Debeściak” kosztuje w częściach 7000zł, robocizna niech będzie 2000zł (choć prawdę mówiąc to powinna być dniówka), nieudanych testów i eksperymentów nie liczę bo doszłyby kolejne tysiące. Budynek mam własny wiec nie wynajmuję – też nie liczę. Więc ile miałby taki DAC transakcyjnie kosztować? 90.000zł detal?
Gdyby produkowała go firma i ładnie ubrała to tak, pewnie około 100.000 zł.
OK, ale ja jestem butikiem, sprzedaję bez dystrybucji i resellerów. OK – w takim razie 50.000 zł. Nadal dużo prawda? Jestem mikro wytwórcą, mała skala, brak renomy, trudność w dalszej odsprzedaży – to wymaga redukcji ceny – schodzimy na 30.000zł. Teraz byle jaki DAC w sklepie tyle kosztuje.
Ja wolę działać inaczej, spróbuję stworzyć majstersztyk, dzieło. Może się uda, może nie. Na pewno będę blisko. To będzie Picasso audiofilizmu ;-), oby tylko nie było docenione dopiero po mojej śmierci.
10/01
wczoraj przyszły kolejne rezystory na próby. Wiem już, ze nie bedzie w moim DAC rezystorów KIWAME. Są zbyt niskiej klasy. Cała mieszanka to będzie Shinkoh / Riken i może Audio Note Tantalum silver ale tych jeszczze nie mam, są bardzo drogie i wstrzymuję się z zakupem.
Riken jest rewelacyjny, to mój ulubiony rezystor. Nie znam drugiego o tak znakomitej barwie, słodyczy, jest ponad innymi. Ma też “wady” duży obfity bas ze słabą kontrolą ale tutaj równowazy go gniazdo WBT nextgen które bas ma krótki i zebrany. I na tym polega voicing i fine tuning, żeby zebrać co najlepsze i skompensować wady.
RIKEN RMG kierunkowość:
- marking w stronę WYŻSZEJ impedancji (siatka, anoda, katoda) – gęsto barwnie, ciemno, masywnie
- marking w stonę niższej impedancji (B+, masa) – szybciej, dynamiczniej żywiołowo – ostrawa góra (może kwestia wygrzania….)
Pierwszy wariant “safe bet”
12/01/2026
rozwiązałem potezny problem z którym nie moglem uporac sie od tygodni. problem ze słyszalnymi śmieciami wysokich czestotliwosci. Probowalem low pass filtrów, rezystorow siatkowych, zmienialem tor SPDIF. cuda na kiju robilem.
Problemem były niedożarzone lampy 6N6p. miały 5.7V.
opcji jest kilka.
- były ZA BARDZO niedożarzone i nie pracowały liniowo
- regulator 7806 zamiast pomagać to psuł i siał szumami cyfrowymi w żarnik lampy (a ten w katodę). ze wzgledu na zbyt małą różnicę Vin – Vout napiecia zasilacza żarzenia. 7806 potrzebuje minimum 2V roznicy pomiedzy tym co ma oddać (a ma oddać równoe 6V) a tym co ma na wejsciu. U mnie na wejsciu powinien miec minimum 8.0-8.1V a miał 7.7v i oddawał 5.7 zamiast 6V
tak czy siak po przesiadce na układ CLC z dławikiem TAngo w środku – problemu nie ma. To bardzo ułatwia dalszą pracę.
15/01/2026
Od dwóch dni walczę z pewnym układem. Gdy złozyłem pierwszy prototyp kilka tygodni temu – usłyszałem niesamowity potencjał, pomimo ze sama architektura DACa jest bardzo podobna do trzech innych ktore mam zbudowane. Słyszałem jednak problem wysokich czestotliwosci jakby brud/zapiaszczenie w wyższej średnicy i sopranach, taki brak czystości.
Powodów tego może byc bardzo wiele i wiele z nich rozwiazałem:
- Zamiana żarzenia na CLC i ustawienie odpowiedniego 6.3VDC na lampach zamiast 5.7VDC okazała sie duzym krokiem naprzód
- modyfikacja punktów pracy lampy w stroną wyższego prądu – pomogło
- Obniżenie do mnimum tętnień zasilacza i optymalizacja zasilacza – pomogło
Gdy te ruchy wykonałem – DAC zaczął grać lepiej i czytelniej. W efekcie słuchająć ostatnio Pani Jopek – usłyszałem cykanie okazjonalne, takie bardzo bardzo ciche okazjonalne i nieregularne strzały. Dzwiek przypomina strzaly jakie daje palace się drewno, albo smażenie na oleju.
I niestety, tak jak się spodziewałem – winowajcą jest nietypowy, ale DOSKONALE grający rodzaj połączenia SPDIF jaki wykonałem. Gra doskonale, ale nie jest poprawny technicznie, tzn, byłby gdyby w powietrzu nie było emisji EMI RFI ESD i innych nieczystości które do audio przenikają.
Problem polega na tym, że wraz z sygnałem SPDIF wchodza do odbiornika cyfrowego niepożądane ładunki elektryczne które wyłądowują się w odbiorniku cyfrowym. Żeby je usunąć (żeby nie pykało) trzeba odprowadzic te ładunki gdzies do masy, ale to powoduje pogorszenie brzmienia które jest mi ektremalnie trudno zaakceptować.
Własnie ten typ łączenia SPDIF powoduje, że ten DAC gra wyjątkowo. Nie jest to jedyny powód, ale powiedzmy jeden z kilku najważniejszych.
Wykonałem już ze 12-15 różnych prób, różnych sposob usuniecia tego. Szukam sposobu żeby usunac pykanie a NIE POGORSZYC dzwięku. I to jest trudne.
Samo usunięcie tych wyłądowań ESD jest proste, wystarczy jeden kondensator z masy RCA SPDIF do masy układy i po problemie. Ale żeby to nie zepsuło grania.. to już inna historia.
Obejrzałem kilkanascie schematów DAC podobnych do tego i wszycy, każdy jeden, nawet Audio Note DAC Fifth Element korzysta z tego gorszego dzwiękowo ale poprawnego technicznie wariantu.
16/01/2026

Dzisiaj w przerwie w pracy krótki odsłuch Debeściaka. Thin Lizzy – koncertowa płyta. Głośny/bardzo głośny odsłuch. powyżej screen z miejsca odsłuchu.
Takiej muzyki nie słucha się cicho. To pierwszy wniosek. Drugi jest taki – że do takiej muzyki potrzebna jest moc – wydajny system, od transportu aż po kolumny, na kablach i kondycjonerze skończywszy.
Odsłuchajcie tą płytę u siebie i sprawdzcie czy jest gęsto masywnie, czy raczej cienko i chudo. A może jest gdzieś po środku?
System audio powinien KAŻDĄ płytę odtwarzacz dobrze, a te świetne realizacje -wybitnie i szokująco dobrze. Inaczej to hobby moim zdaniem nie miałoby sensu.
Poradziłem sobie z problemem ESD. Zastosowałem układ RC, mały 2nf kondensator miedziany Audio Note (cud, że taki miałem..) i 150k rezystor RIKEN.
Generalnie dochodzę do wniosku, że bardzo pasują mi rezystory RIKEN RMG. Nieprodukowane niestety od kilkuastu lat. Wprowadzają podobny efekt który lubię z kabli TIGLON – pewne wygładzenie ostrości. RIken robi to węglem (patrz Audio TEkne), natomiast Tiglon robi to magnezem. Efekt jest zbliżony.
Mniej akcentu na detal, skupienie jest na całości. Podejscie holistyczne nie wybiórcze. Człowiek chłonie całość a umysł nie skupia się na męczącym wyłapywaniu niuansów które jak nazwa wskazuje – są niuansami czyli mini- mikro dodatkiem do MERITUM.
Dokładnie osłuchalem rezystory RIKEN ponownie. pasują mi jedynie w łączeniu: farba do WYŻSZEJ impedancji. W odwrotnym połączeniu jest mniej ziarnistosci, nieco bardziej uprzadkowany i mniej skompresowany przeakaz, ale w ogole nie wciaga w muzykę nie jestem w stanie tego słuchać.
dlatego jeżeli RIKEN to tylko w łączniu farba = wyzsza impedancja i trzeba zaakcepować wady takiego połączenia. Na przyszlosc – nie testować kolejny raz odwrotnego połaczenia, szkoda czasu.
18/01/2026
Wolnego czasu coraz mniej, na szczęście miałem jakies dwie godziny w weekend żeby wykonać kolejne testy.
Dodałem kondensatory olejowe Vitamin Q w ostatnim stopniu zasilacza, ale ich wpływ nie pasował mi. Ochłodziły i nieco spowolniły brzmienie. Są dobre do np. wzmacniacza lampowego WE300B w stylu lat 50 z USA, ale raczej nie do DAC.
Przetestowałem inne punkty pracy lampy i ten wybrany dwa tygodnie temu jest nadal najlepszy. Jedyne co warto byłoby jeszcze sprawdzić to np. 15K w anodzie pierwszej lampy. 10K będzie za mało (testowałem) a 18k jest teraz.
Doszedłem do momentu gdzie trudno jest poprawić urządzenie, trudno wejść dalej. Wykonuję próby, ale wracam do wariantu który gra od około tygodnia. To dobrze, to wariant który można uznać za bezpieczny, komfortowy i zapewne jest blisko końcowego.
Muszę powtórzyć testy ekranowania trafa zasilającego oraz dławików. Zarówno dławiki Tamura jak i zasilające Hashimoto mają dedykowane piny, zwykle to ekranu wewnętrznego. W teorii te ekrany blokują przedostawanie się śmieci do zasilacza i poprawiają przekaz. Poprawiają trochę – owszem, ale nie wszystko i nie jednoznacznie. Pierwszy test z ekranami dał efekt, że nie planowałem ich podlączać, ale jestem po kolejnych testach i być może ekranowanie będzie użyte – potrzebuję więcej czasu.
Zamówiłem kilka rezystorów Audio Note Tantalum Non-magnetic oraz Audio Note Niobium. To już ostatnie rezystory jakie będę sprawdzał.
Tak naprawdę – kluczowe obecnie pytanie brzmi: czy zostawic DAC na rezystorach RIKEN RMG czy szukać dalej.
RIKEN RMG to rezystor o najwspanialszej barwie jaką znam. Zwracam na to szczególną uwagę. Barwa/kolor/odcienie – dla mnie najlepsze. Wyciągają muzykę, choć chowają detale i trochę bałaganią. Zrozumiałem ostatnio, że ciągnie mnie do urządzeń i stylu grania high endowych komponentów z lat 80/90.
20/01/2026
na powyższym wideo porównujemy znany wszystkim utwór (bleee, ile można..). Równolegle, w tym samym czasie grają dwa tory, a ja pilotem co kilkadziesiąt sekund zmieniam źródło.
Jeden tor: Gramofon typu idler (jak Lenco, Garrard, Thorens) z ramieniem Audio Creative Groovemaster III z wkładką Denon 103R. Preamp Phase Tech (Phasemation) EA1ii. Kable Hitachi SAX-102 od ramienia aż do wzmacniacza. Kable zasilające LESSLOSS
Drugi tor: Transport CEC TL2N, DAC Debeściak, Zegar Esoteric G03X. Kabel cyfrowy do zegara Oyaide DB510 BNC. Kabel cyfrowy SPDIF Hitachi. Interkonekt taki sam jak w przypadku gramofonu – Hitachi SAX-102. Kable zasilające Illuminati.
Głośności NIE SĄ idealnie wyrównane a to ważne bo zwykle lepiej nam gra to co gra głośniej.
Jeden tor – cyfrowy od a do z. Drugi tor – analogowy, od a do z. W ciągu 9 min zmieniam źródło z 10 razy i nie ma znaczenia które jest które. Posłuchajcie na słuchawkach, oba grają niemal identycznie. Winyl ma trzaski, szumy i większe zniekształcenia więc łatwiej poznać kiedy gra. Cyfra gra czysto więc też wiadomo.
Ton, styl grania, sznyt – na moje ucho, niemal identyczny. Winyl ma odrobinę więcej powietrza, ale to naprawdę pomijane. Klimat jest taki sam na jednym i drugim zestawie.
