Kupiłem.. i sprzedałem Spendory Classic 200


Piękne Spendory Classic 200, unikalny fornir, stan sklepowy. Topowy model za ponad 100.000 zł.

“Emi, audivi, vendidi”

Nabyłem, odsłuchałem, sprzedałem. Kolejny punkt zaliczony, wiedza zdobyta, wątpliwości rozwiane.

W skrócie:

technicznie świetne, duże, łatwe do napędzenia, trójdrożne, można grać z lampą. Ładny, miły, przyjemny dzwięk. “Sympatyczny” 😉

Dlaczego sprzedałem?

Przede wszystkim dlatego, że dla mnie kolumny Akustyk/Illuminati są zdecydowanie lepsze, choć, trzeba to dopisać – również znacznie, ale to wielokrotnie bardziej wybredne i wymagające. Dają więcej ale wymagają więcej.

Druga sprawa, że Spendory były znacznie za duże to moich kilkunastu metrów (otwartych z tylko jednej strony na kilkadziesiat). Minimum moim zdaniem to 25m2, najlepiej 30 albo i 50m2. Generalnie powyżej 25m2, reszta to kwestia akustyki, miejsca odsłuchu, umiejscowienia kolumn itp itd.

Spendory grają bardzo dobrze już na starcie, wystarczy podłaczyc dowolny wzmacniacz, dowolne kable, cena nie ma znaczenia. Granie bedzie przyzwoite, na dobrym poziomie.

Podłączajac sprzet z wyzszej polki, niech bedzie za 300k pln – brzmienie tych Spendorow.. nie zmieni się znacząco. Będzie niemal takie samo jak na tańszych urzadzeniach.

TE spendory mają nalot, pojawia sie na kazdym nagraniu i w każdej konfiguracji systemu. Specyficzny sznyt, wyczuwalny którego nie da się usunąć. Grają przyjaźnie, poprawnie, dobrze, ale nie ma w nich czego odkrywać, tam głębiej już nic nie siedzi, niczego nie ma.

Kupujesz takie kolumny, spinasz byle jak z byle czym i dostajesz dużo, naprawdę sporo. Nie ma znacznia konfiguracja systemu ponieważ ani nisko nie spadniesz ani mocno nie urośniesz.

Dla mnie sprawa jest prosta. To ładne, eleganckie kolumny dla melomana ktory chce nagłośnić duże pomieszczenie i niespecjalnie interesuje go audiofilskie wyciskanie maksimum z systemu. Spendory dają dużo na samym starcie i nie wiele więcej po wyżyłowaniu systemu do maksimum. Wyjątkowo mocno odciskają swoje piętno na poziom systemu.

I teraz kwestia perspektywy. Z mojej perspektywy takie cechy to wada, ponieważ kolumny szybko staja sie ograniczeniem. Dla osob innych niz audiofile – taka cecha to może byc zaleta. wydajesz sporo na kolumny – “najwazniejszy element systemu” dużo dostajesz i nie musisz sie martwic, wzmacinaczem kablami, podstawkami itp itd. Co nie zrobisz – bedzie dobrze. Takie idioto odporne kolumny.

Brzmienie: grzeczne, ułożone, przyjemne, płynne, gładkie, duży wolumen, uśrednione, słychać pewien konkretny sznyt na każdym nagraniu.


Posted

in

by

Tags: